Spółka Nextbike Polska złożyła dziś w warszawskim Sądzie Rejonowym wniosek o ogłoszenie upadłości i o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego. Nextbike to potentat rynku rowerów publicznych w Polsce (blisko 90 proc. udział w liczbie oferowanych w kraju jednośladów). Firma jest operatorem największego w kraju (i jednego z największych w Europie) stołecznego systemu Veturilo, złożonego z ok. 5,5 tys. rowerów. Upadłość Nextbike i zaprzestanie działalności oznaczałby niemal anihilację bikesharingu nad Wisłą.

W formalnym komunikacie giełdowym Nexbike Polska czytamy, że spółka zidentyfikowała “powstanie stanu zagrożenia niewypłacalnością”.  Z zawartych w nim wyjaśnień wynika, że firma ucierpiała w wyniku zakazu korzystania z rowerów miejskich (o którym zdecydował rząd w związku z pandemią). Są jednak i inne przyczyny.

Dlaczego Nextbike ma problemy

Wypożyczanie rowerów publicznych było w Polsce zakazane przez ponad miesiąc (od 1 kwietnia do 5 maja 2020 r.). Nextbike pisze w komunikacie, że efektem zamrożenia było obniżenie przychodów związanych z realizacją umów z samorządami. Wynika z niego, że samorządy obniżały umówione wynagrodzenie za prowadzenie systemów, a w jednym przypadku “dotyczącym istotnego dla spółki systemu rowerowego” (czyżby Veturilo? – tego nie wiemy) miasto w ogóle wstrzymało zapłatę za kwiecień.

Firma odczuła też negatywne konsekwencje odstępowania przez samorządy od zawartych umów, przesuwania startu sezonów rowerowych, nieprzeprowadzanie zaplanowanych przetargów, obniżenie wpływów od użytkowników rowerów miejskich. Spadły przychody z reklam rowerowych (a wyłączny broker reklamowy nie zrealizował płatności  z tego tytułu), pojawiły się problemy w rozliczeniach z firmą Benefit.

Bikesharing w Polsce
Tak wyglądał polski rynek bikesharingu na krótko przed wydaniem przez rząd zakazu korzystania ze współdzielonych rowerów miejskich. Źródło: Strefa Danych SmartRide.pl

Nextbike Polska ma też perturbacje związane z obsługiwanym zagranicznym systemem – w mieście Oulu w Finlandii (chodzi m.in. o brak możliwości przedstawienia gwarancji bankowej jako zabezpieczenia należytego wykonania umowy). Na to wszystko nałożył się utrudniony dostęp do finansowania zewnętrznego w związku z pandemią.

Rowery będą jeździły

Informacja najważniejsza dla użytkowników – obsługiwane przez Nextbike Polska rowery będą, mimo postępowania sądowego, nadal działały. Cytujemy: “Spółka zachowuje zdolność do realizowania bieżących zobowiązań, co pozwala na dalsze wykonywanie umów na obsługę systemów rowerowych”.

– Dla naszych użytkowników nic się nie zmienia. Rowery miejskie w 39 systemach w Polsce będą funkcjonowały normalnie

– zapewnia Paulina Wójcicka z biura prasowego Nextbike Polska w informacji, nadesłanej m.in. do naszej redakcji wkrótce po opublikowaniu komunikatu giełdowego.

Złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości w sytuacji, w jakiej znalazł się Nextbike, jest wymogiem prawnym, nie musi jednak do upadłości prowadzić. Spółka liczy na postępowanie restrukturyzacyjne i zawarcie układu z wierzycielami (w tym z bankami finansującymi firmę) – co zapobiegłoby jej niewypłacalności i faktycznemu bankructwu. W komunikacie giełdowym zarząd Nextbike podkreśla, że zamierzeniem spółki jest kontynuowanie działalności.

– Zarówno nam, jak i naszym wierzycielom oraz miastom, zależy na tym, żeby rower miejski (…) przetrwał zawirowania spowodowane pandemią i mógł dalej się rozwijać. Liczymy na wsparcie i współpracę władz miejskich – mówi Paulina Wójcicka.

Z informacji sprzed kilku dni wynika nawet, że Nextbike Polska ponownie startuje w przetargu na prowadzenie trójmiejskiego systemu Mevo, jako jeden z trzech oferentów (obok konsorcjum firm BikeU i Freebike oraz hiszpańskiej firmy Marfina). Operatorem Mevo była w sezonie 2019 zależna od Nextbike Polska spółka NB Tricity, powołana specjalnie do obsługi trójmiejskiego bikesharingu. Ta historia skończyła się źle – po siedmiu miesiącach prowadzenia systemu operator upadł i rowery Mevo jesienią zeszłego roku zniknęły z ulic.

[Tekst edytowany – uzupełniony o cytaty z oświadczenia zarządu Nextbike]


 Warto śledzić SmartRide.pl na Twitterze i Facebookuzapraszamy 🙂