Firma Lime oficjalnie potwierdziła przecieki, zgodnie z którymi Uber zafunduje jej ratunkowy zastrzyk kapitału. Pieniądze są operatorowi hulajnóg potrzebne, by podnieść się z kryzysu i ponownie rozwinąć usługi, po ich kilkutygodniowym zamrożeniu w związku z pandemią.

Jako pierwszy informację o planowanej transakcji podał amerykański serwis “The Information”. Lime zostanie dokapitalizowana kwotą 170 mln dol. Uber jest tu dominującym inwestorem, choć w ogłoszonej rundzie inwestycyjnej wezmą udział także Alphabet (czyli holding Google) i fundusz Bain Capital Ventures.

Jak wyliczyli dziennikarze “The Information”, warunki transakcji oznaczają wycenę całej spółki Lime na poziomie 510 mln dol. (już po dofinansowaniu). Od czasu poprzedniej wyceny (przyjętej na potrzeby wcześniejszej inwestycji) wartość Lime stopniała więc aż o 79 proc.

• Czytaj też: Zwolnienia w Lime. Czy także w Polsce?

Uber, Lime i Jump w tej samej grze

Przy okazji transakcji dojdzie do zmian za sterami. Nowym CEO Lime został Wayne Ting, już wcześniej wysoki rangą menedżer w spółce (Global Head of Operations and Strategy). Dotychczasowy prezes Brad Bao (jest to zarazem jeden z dwóch współzałożycieli firmy) pozostanie na czele rady nadzorczej.

Ciekawsze konsekwencje dla układu sił w globalnym sharingu mikromobilności mają jednak inne decyzje. Uber to nie tylko biznes przejazdów z aplikacji (tzw. ride-hailing), z których marka ta znana jest w Polsce. Spółka jest także właścicielem marki Jump – innego dużego operatora współdzielonych rowerów elektrycznych i hulajnóg, działającego w głównie w USA, ale również w 10 miastach kilku krajów Europy (w Polsce nie). W styczniu zeszłego roku ogłoszono, że elektryczne rowery Jump będą projektowane i produkowane w centrum inżynieryjnym w Krakowie.

Pojazdy Jump można wypożyczać poprzez aplikację ride-halingową Ubera. Zawarta umowa stanowi, że Lime przejmie pod swoje skrzydła cały obecny biznes Jump (czyli także pracowników i koszty). Hulajnogowa spółka zapowiada działania w kierunku dalszej integracji aplikacji i ofert poszczególnych operatorów.

Rower Jump. Uber może wnieść tę markę do Lime
Jump to operator m.in. elektrycznego bikesharingu. Fot. Jump

Serwis “The Information” podawał także, że porozumienie przewiduje, iż w latach 2022-24 Uber miałby opcję pełnego wykupienia Lime za ustaloną wcześniej cenę. Oficjalny komunikat Lime nie zawiera takiej informacji, operator hulajnóg nie jest jednak spółką publiczną i nie musi ujawniać wszystkich warunków. Pozostałe informacje z przecieków potwierdziły się.

Uber jest już właścicielem niewielkiego pakietu akcji Lime, zainwestował w tę spółkę w 2018 roku w jednej z pierwszych rund inwestycyjnych. Potentat rynku przewozu osób sam znacząco ucierpiał w wyniku pandemii. Według amerykańskich mediów przeprowadzi cięcia personelu na poziomie ok. 15 proc., co oznacza zwolnienie 3,7 tys. pracowników.

[Tekst edytowany 07.05.2020 po oficjalnym potwierdzeniu przez Lime informacji o planowanej transakcji]


Newsy z branży mikromobilności? Zapraszamy na nasz Twitter i Facebook