Wczoraj na stronach Rządowego Centrum Legislacji został opublikowany nowy projekt polskich przepisów drogowych dla elektrycznych hulajnóg i UTO (urządzeń transportu osobistego), który wkrótce stanie na Radzie Ministrów i najpewniej zostanie wysłany do Sejmu.

· PLANOWANE NOWE REGULACJE OPISUJEMY TUTAJ:
Nowy projekt przepisów dla elektrycznych hulajnóg i UTO

Oprócz podstawowych zasad ruchu nowych pojazdów projekt zawiera również różne przepisy szczegółowe – w tym dotyczący kwestii sygnalizowania zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu. Warto na to zwrócić uwagę – bo, jak się zdaje, autorom umknął tu fakt, że specyfika jazdy na e-hulajnodze różni się mocno od tej na rowerze.

E-hulajnoga: kierunkowskaz albo ręka

Zapis w projekcie mówi, że “Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować kierunkowskazem zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu“. Elektryczne hulajnogi i UTO będą zaliczane do pojazdów, więc dotyczy to także ich.

Oczywiście ogromna większość e-hulajnóg kierunkowskazów nie posiada. Co wtedy?

W przypadku gdy pojazd nie jest wyposażony w kierunkowskazy, kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu poprzez wyciągnięcie ręki w stronę zamierzonej zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu

– czyli tak, jak na rowerze.  I tu właśnie wymóg ten staje się niebezpieczny. A dlaczego, to widać np. na filmie poniżej:

Z jedną ręką na kierownicy?

O ile na rowerze jazda z jedną ręką na kierownicy nie rodzi żadnego ryzyka, to na hulajnodze jest zupełnie inaczej – stabilność pojazdu jest znacznie mniejsza i bardzo trudno jest go kontrolować, prowadząc tylko jedną ręką. Nawet doświadczeni hulajnogiści uważają takie manewry za ryzykowne.

A w przypadku początkujących użytkowników odrywanie ręki od kierownicy to proszenie się o wywrotkę.

W dyskusjach na ten temat najczęściej pojawia się rada, by zmianę kierunku – jeśli w ogóle – to sygnalizować raczej nogą. Łatwiej wtedy zachować stabilność. Więcej o pomysłach rozwiązania problemu sygnalizacji skrętu na hulajnodze pisaliśmy kilka tygodni temu w artykule poniżej:

Hulajnoga z kierunkowskazami – czy to przyszły standard w sharingu? Tier i Voi przecierają szlaki

Kto będzie winien?

Oczywiście można uznać, że wymóg – jeśli wejdzie w życie – będzie martwym przepisem, do którego mało kto będzie się stosował. Ale takie podejście to jednak pułapka.

Bo jeśli podczas skrętu na hulajnodze dojdzie do jakiejś kolizji czy wypadku, to kwestia jazdy zgodnej z przepisami i prawidłowego sygnalizowania zmiany kierunku może mieć decydujące znaczenie dla ustalenia odpowiedzialności za zdarzenie – a co za tym idzie kwestii kary czy ewentualnego odszkodowania dla poszkodowanego. Nie mówiąc już o tym, że może się to przyczyniać do zwiększenia liczby wypadków – zwłaszcza w przypadku nowych użytkowników, którzy staraliby się jeździć w pełni zgodnie z przepisami.

Najlepiej więc, gdyby przepis został poprawiony jeszcze na etapie legislacji. Pytanie tylko czy ustawodawca zauważy problem.

Tematykę planowanych nowych przepisów i ich konsekwencji będziemy poruszać w kolejnych artykułach.


Masz komentarz? Lubisz e-hulajnogi?
Obserwuj nas na Facebooku lub Twitterze

WSPARCIE