Firma Lime poinformowała dziś o wprowadzeniu w Polsce usługi Lime Pass. Zgodnie z przekazem PR jest to “tygodniowy abonament na hulajnogi elektryczne”. Brzmi bardzo dobrze i kosztuje tylko 19,99 zł za siedem dni – ale pokrywa jedynie opłaty za odblokowanie pojazdu. Jazda jest płatna na zwykłych zasadach.

Nowa opcja jest w Polsce (Warszawie i Poznaniu) dostępna od 15 stycznia. “Nowa subskrypcja LimePass to pierwsza tego typu usługa w sektorze mikromobilności oraz kolejne pionierskie rozwiązanie firmy po wprowadzeniu w lecie ub. roku przejazdów grupowych i zdalnej rezerwacji hulajnóg” – czytamy w dzisiejszej informacji prasowej.

Usługę można aktywować oczywiście w aplikacji. Za 19,99 zł przez siedem kolejnych dni użytkownik może odblokowywać hulajnogi bez ponoszenia każdorazowej opłaty (cennikowo: 3 zł za odblokowanie). Firma wylicza więc, że osoba wypożyczająca jej pojazdy dwa razy dziennie, po tygodniu korzystania z subskrypcji LimePass zaoszczędzi 22 zł.

Lime Pass hulajnogi na abonament

Lime Pass to nowy koncept – wszedł w ubiegłym miesiącu w USA, Australii i Nowej Zelandii. Opcja jest korzystna dla osób bardzo często wypożyczających współdzielone hulajnogi – jak jednak łatwo policzyć, trzeba zrobić to co najmniej siedmiokrotnie w tygodniu, by wydatek na karnet się zwrócił. Jak się wydaje – może to być atrakcyjna wersja np. dla turystów odwiedzających dane miasto na kilka dni. Dla firmy z kolei może być szansą na skłonienie takich klientów do tego, by wybierali za każdym razem jej pojazdy.

• Czytaj też: Lime po po roku w Polsce. Statystyki wykorzystania

Zarazem jednak hasło “tygodniowej subskrybcji na wypożyczanie hulajnóg”, podchwycone już w tytułach medialnych, może szybko przynieść rozczarowanie tym, którym skojarzy się z możliwością nielimitowanego korzystania z tych środków transportu, w zamian za okresową opłatę. Do takiej sytuacji jest tu bardzo daleko. Lime Pass to jedynie krok w stronę prawdziwego abonamentu na usługi mikromobilności – i dobry przyczynek do rozważań nad przyszłością takiego właśnie modelu.

Czytaj też:

Lime – duży krok w tył. Firma wycofuje się z co 10. miasta, w którym działa