Pod koniec października tego roku firmy oferujące w Polsce elektryczne hulajnogi na minuty udostępniały łącznie 18,8 tys. tych pojazdów. W tym samym czasie operatorzy bikesharingu oferowali 19,8 tys. rowerów publicznych. Oznacza to, że podaż e-hulajnóg niemal zrównała się już (ok. 95 proc.) z ofertą rowerową .

Takie są wyniki najnowszej fali analiz rynkowych stowarzyszenia Mobilne Miasto (MM), prowadzonych i aktualizowanych co kwartał w ramach Strefy Danych (jest to partnerski projekt MM i naszego serwisu SmartRide.pl). Są tam już dostępne dane na temat stanu rynku współdzielonej mikromobilności (bikesharing, e-hulajnogi oraz skutery elektryczne) za IV kwartał tego roku.

E-hulajnogi rosną, bikesharing spada

Na osiągnięcie skali podobnej do bikesharingu, który jest obecny w Polsce od ponad 10 lat, elektryczna mikromobilność potrzebowała lat zaledwie dwóch. Pierwszy eksperymentalny system rowerowy pojawił się w 2008 roku w Krakowie, zaś hulajnogi elektryczne wynajmowane na minuty zadebiutowały w październiku 2018 roku we Wrocławiu. Zaoferowała je wówczas firma Lime, która do dziś pozostaje największym graczem na polskim rynku, oferując w sześciu miastach prawie 4,7 tys. elektrycznych jednośladów.

W całej Polsce w ostatnich dniach października działało łącznie 12 operatorów e-hulajnóg, którzy udostępniali swoje pojazdy w 39 miejscowościach.

· PRZECZYTAJ TEŻ:
Hulajnogi na minuty z wielkomiejskich stały się małomiasteczkowe

Sezon się kończy, więc teraz pojazdów tych będzie zapewne z dnia na dzień ubywać. Jednak porównanie z danymi z lipca tego roku – czyli ze szczytu sezonu – pokazuje, że podaż elektrycznych hulajnóg nie tylko nie załamała się w wyniku tegorocznej pandemii i ograniczeń mobilności, ale sukcesywnie rośnie. W porównaniu do stanu sprzed trzech miesięcy ich liczba wzrosła o około 4,6 tys. (tj. o blisko jedną trzecią), zwiększyła się też liczba miejscowości, gdzie hulajnogi współdzielone można wypożyczyć. Jest to jedyny mikromobilny środek lokomocji, który w tym roku zanotował rozwój.

Czytelników zainteresowanych tym jak wygląda podział rynku między poszczególnych operatorów, w jakich miastach jest najwięcej e-hulajnóg i innymi informacjami z tej dziedziny – zapraszamy do źródłowego materiału w Strefie Danych.

Co będzie z rowerami?

Na rynku bikesharingu hegemonem w Polsce jest spółka Nextbike. Ma w nim 86 proc. udział, jeśli liczyć to liczbą oferowanych pojazdów.

Rowery publiczne na progu przerwy zimowej były dostępne w Polsce w 69 systemach miejskich – i tu jeszcze widać ich przewagę nad e-hulajnogami, jest to bowiem blisko dwukrotnie więcej miejscowości. Niespełna 20 tys. pojazdów to dwie trzecie potencjału rynku bikesharingu, porównując to z jego historycznymi szczytami. Gdyby rowerów było w Polsce tyle, co w czasach ich świetności, elektryczne hulajnogi miałyby jeszcze spory dystans do nadrobienia.

· PRZECZYTAJ TEŻ:
Co myślą Polacy o elektrycznej mikromobilności – pierwsze takie badanie

Jak na tak trudny rok, naznaczony m.in. kilkutygodniowym administracyjnym zakazem udostępniania rowerów (obowiązywał na wiosnę), bikesharing i tak wychodzi względnie obronną ręką. Jeśli jednak obecne trendy się utrzymają – w przyszłym roku zapewne elektryczne hulajnogi wyjdą na prowadzenie (co ważne – mówimy tu o liczbie dostępnych pojazdów, a nie o liczbie wypożyczeń czy przeciętnym czasie korzystania z pojazdu, bo takich danych porównawczych nie mamy). Tym bardziej, że perturbacje rynkowe powodują, iż kilka dużych polskich miast pozostanie zapewne w przyszłym sezonie w ogóle bez roweru publicznego (po więcej szczegółów na temat rynku publicznych rowerów – zapraszamy do materiału źródłowego).

Zdaniem Adama Jędrzejewskiego, prezesa Mobilnego Miasta, elektryczne hulajnogi i bikesharing mogą się dobrze uzupełniać, tworząc wspólnie kompleksową ofertę transportu osobistego.  – To powinno znaleźć wyraz w myśleniu władz lokalnych. I to już na tym etapie, gdy samorząd będzie planował i zamawiał publiczny system mikromobilności dla swojego miasta – uważa Jędrzejewski.


Świat jedzie do przodu. Obserwuj nas na Facebooku i Twitterze