Dwa dni temu opisaliśmy zgłoszoną do Komisji Europejskiej inicjatywę Holandii, popartą przez 15 innych państw (w tym Polskę), z postulatem, aby Unia w jednolity i zharmonizowany sposób uregulowała lekkie, elektryczne pojazdy osobiste – wśród których największą popularnością cieszą się hulajnogi elektryczne. Zharmonizowany oznacza: obowiązujący wszystkie kraje członkowskie. W holenderskiej nocie wprowadzającej mowa jest o „systemie zbliżonym do systemu homologacji typu”, czyli rozwiązaniu kojarzonym z typowymi pojazdami silnikowymi.

⇒ WIĘCEJ: Unia Europejska przymierza się do centralnego uregulowania elektrycznych hulajnóg i UTO

Poniżej publikujemy gościnnie komentarz autorstwa Mateusza Szarka, prezesa Polskiego Stowarzyszenia Lekkiej Elektromobilności (PSLE), które zrzesza importerów, dystrybutorów, serwisy i partnerów sektora LEV (lekkich pojazdów elektrycznych) w Polsce. PSLE jest partnerem portalu SmartRide.pl.


Unia Europejska przymierza się do ujednolicenia we wszystkich krajach członkowskich regulacji dla e-hulajnóg i innych elektrycznych pojazdów osobistych PMD (Personal Mobility Devices). Zdaniem PSLE kierunek harmonizacji tych zasad jest zrozumiały i w wielu aspektach potrzebny.

Mateusz Szarek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Lekkiej Elektromobilności
Mateusz Szarek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Lekkiej Elektromobilności

Dziś użytkownik takiego pojazdu, poruszający się nim legalnie w jednym kraju, po przekroczeniu granicy naraża się na konsekwencje prawne z powodu różnic w limitach prędkości, wymaganiach technicznych, wyposażeniu czy formalnościach. Uderza to zarówno w konsumentów, jak i w firmy działające transgranicznie.

Jednocześnie kluczowe jest, aby planowana harmonizacja była proporcjonalna. Mikromobilność działa, bo jest prosta, dostępna i relatywnie niedroga. Jeżeli europejskie regulacje pójdą zbyt daleko w stronę modelu „type-approval-like”, znanego z homologacji pojazdów silnikowych, może to oznaczać obowiązkową rejestrację, tablice lub nadmierną ,,obsługę administracyjną” po stronie użytkownika.

Wtedy pojawia się duże ryzyko wzrostu cen i wyższej bariery wejścia, zwłaszcza dla mniejszych producentów. Oznaczałoby to wypchnięcie części rynku poza system i powiększanie szarej strefy.

Dlatego PSLE opowiada się za rozwiązaniem, które koncentruje się na tym, co realnie buduje bezpieczeństwo: jakości konstrukcji i kluczowych elementach technicznych (m.in. hamulcach, oświetleniu, stabilności, odporności konstrukcji), zamiast mnożenia kosztownych procedur i wymogów, które mogą zabetonować innowacje. Harmonizacja tak, ale nie kosztem atrakcyjności mikromobilności i nie poprzez przerzucanie ciężaru regulacyjnego na użytkowników.

Kluczowe czynniki ryzyka w ocenie PSLE:

  • ryzyko zbyt ciężkiej procedury, zbliżonej do homologacji typu „jak dla pojazdów silnikowych”. W efekcie wzrost kosztów badań/dokumentacji,
  • nadmiarowe obowiązki po stronie użytkownika: rejestracja, tablice, oznaczenia, formalności, które zniechęcą część rynku i zwiększą udział pojazdów „poza systemem”,
  • zbyt restrykcyjne limity techniczne nakładane na legalnie działających przedsiębiorców, przy jednoczesnym braku skutecznych mechanizmów ograniczających szarą strefę, motywowane nadmierną ostrożnością regulacyjną. Mogą one obniżyć użyteczność i atrakcyjność mikromobilności bez proporcjonalnej poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego,
  • przyjęcie problemów modelu sharingowego jako punktu odniesienia dla całości przepisów, mimo innej specyfiki nadzoru i eksploatacji pojazdów prywatnych – w efekcie groźba przeregulowania tych drugich,
  • zbyt krótkie okresy przejściowe i wymuszanie doposażania / modernizacji istniejących pojazdów,
  • obowiązki cyfrowe typu „compliance by software” (np. telemetria, zdalne blokady, wysokie wymagania cyber), które mogą podnieść ceny i utrudnić serwis,
  • kosztowne, wielowarstwowe systemy certyfikacji i nadzoru bez proporcji do skali ryzyka.

PSLE czeka na rezultaty dalszych prac w Komisji Europejskiej z nadzieją na to, że wymienionych wyżej czynników ryzyka uda się uniknąć, a przyszłe ujednolicenie regulacji otworzy drogę do dalszej popularyzacji elektrycznej mikromobilności, która okazała jednym z największych sukcesów rynkowych ostatnich lat.

Mateusz Szarek, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Lekkiej Elektromobilności


⇒ POLECAMY FILM NA NASZYM KANALE YOUTUBE:

WSPARCIE