Zbliża się pierwsza zima, podczas której będzie można na większą skalę przetestować, jak elektryczne hulajnogi na minuty sprawdzają się w Polsce w trudniejszych warunkach atmosferycznych. W poprzednim roku zimą dostępne były wyłącznie hulajnogi Lime i to w jedynie dwóch miastach, jako zupełna nowość. Teraz jest inaczej.

Pytań nie brak. Zima to pora mało zachęcająca do sięgania po hulajnogi, w dodatku śliska nawierzchnia może zwiększać ryzyko wypadków. Niskie temperatury nie są korzystne dla akumulatorów.

Z drugiej strony – czas “hibernacji” jednych operatorów może być szansą dla innych, by się wypromować, gdy na rynku robi się nieco luźniej. W dodatku w większości miast znikają wtedy z ulic publiczne rowery miejskie – co może w pewnym stopniu podtrzymywać popyt.

Jak się okazuje, strategie operatorów hulajnóg na chłodny okres potrafią się mocno różnić. Żaden nie będzie udostępniał swoich pojazdów w śniegu i siarczystym mrozie – to oczywiste (np. w kanadyjskim Calgary hulajnogi zimą znikną na ponad cztery miesiące). Ale o ile niektóre firmy z założenia planują co najmniej kilkutygodniowy przestój, to inne zapowiadają wystawianie hulajnóg, kiedy tylko się da.

Wszystko to zweryfikuje zachowanie użytkowników: czy Polacy będą chcieli jeździć zimą. Tego dowiemy się najbliższych miesiącach.


Lime – zostaje

Firma zadeklarowała, że jej hulajnogi będą w okresie jesienno-zimowym dostępne – podobnie jak było to w ubiegłym roku. Zastrzegła jednak, że będzie dostosowywać liczbę aktywnych pojazdów do aktualnych warunków – w przypadku niebezpiecznej pogody oraz ryzykownego stanu nawierzchni operator okresowo zablokuje hulajnogi poprzez aplikację, a następnie przetransportuje je do magazynu. Lime działa w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu.

Lime hulajnogi zima
Lime jeden sezon zimowy ma już w Polsce za sobą. To wyjątek w tej branży. Fot. ZD / SmartRide.pl
Paulina Mróz, dyrektor Lime w Polsce, Czechach i na Węgrzech*:

Na podstawie naszych dotychczasowych doświadczeń, które potwierdzają korzystanie z hulajnóg przez cały rok, podjęliśmy decyzję o ich pozostawieniu do dyspozycji użytkowników także w okresie jesienno-zimowym. Jednocześnie zwracamy uwagę na bardzo ważne kwestie bezpieczeństwa, które w okresie zimowym są dodatkowo uwarunkowane zmienną pogodą. Tak jak w poprzednim roku, strefa operacyjna Lime zostanie czasowo ograniczona, by wraz z końcem okresu zimowego powrócić do swojego poprzedniego kształtu. (*cytat z komunikatu prasowego)


hive – zostaje

Obecnie hive jest w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Gdańsku, gdzie, jak podaje, ma po ok. 500 hulajnóg. Działa także w Katowicach z flotą ok. 200 hulajnóg. Hive to międzynarodowa marka z grupy Free Now, będącej joint venture Daimlera i BMW w dziedzinie mobilności miejskiej.

Hulajnogi hive
Hive zapowiada, że zimą się nie wycofa – a wręcz przeciwnie. Fot. materiały prasowe
Łukasz Gontarek, city manager hive na Warszawę:

Prawdopodobnie nawet poszerzymy strefę i dodamy więcej hulajnóg – bo mamy teraz do dyspozycji sporo dodatkowych pojazdów, złożonych przez naszych mechaników z tych wyeksploatowanych, które dostają w ten sposób drugie życie. Postaramy się hulajnogi przygotować także technicznie do zimy, zmieniając im opony, by zwiększyć przyczepność i zapewne ograniczymy trochę ich maksymalną prędkość. Zimą mieszkańcy nie będą do dyspozycji mieli rowerów miejskich, więc tym bardziej mogą potrzebować hulajnóg. A dopóki użytkownicy będą chcieli korzystać – my będziemy je wystawiać.

To będzie nasza pierwsza zima w Polsce i jesteśmy bardzo ciekawi doświadczeń z tego okresu. Wiadomo, że warunki pogodowe są wtedy trudniejsze, zobaczymy jak uda nam się do nich dopasować. A w nowym sezonie wiosenno-letnim zapewne przymierzymy się do nowych miast w Polsce.


Bird – już zawiesza

Amerykański Bird, jedna z dwóch największych na świecie firm sharingu hulajnóg,  prowadził w tym roku wynajem swoich czarno-białych jednośladów w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie.

hulajnogi Bird sezon zimowy
Bird, wspomnienie lata. Na tych hulajnogach w najbliższych miesiącach w Polsce nie pojeździmy. Fot ZD/SmartRide.pl
Mathieu Deloly, general manager Bird w Polsce:

Mając na uwadze bezpieczeństwo naszych użytkowników oraz nieprzewidywalne warunki atmosferyczne w tym okresie, postanowiliśmy zawiesić naszą działalność w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu. Obecni jeszcze jesteśmy w Krakowie, ze względu na jeszcze bardzo duże zainteresowanie naszymi hulajnogami, niemniej jednak sezon i tam niedługo zostanie zakończony.

Wracamy na wiosnę. Z pewnością do tych samych miast, ale mamy dużo większe plany. Obecnie nie możemy udzielić dokładnej informacji, jakie modele, w których miastach będą dostępne.


Hulaj – zawiesi

Sieć prowadzona przez spółkę Hulajdusza ze Skawiny była pierwszą, która (w kwietniu) weszła do Krakowa. Kilka tygodni temu hulajnogi Hulaj pojawiły się także w Katowicach. Firma podaje, że oferuje obecnie 300-350 jednośladów w pierwszym z tych miast i ok. 100 w drugim.

Hulaj hulajnoga
W czasie przerwy zimowej jednoślady Hulaj przesiądą się na nową aplikację. Fot. ZD / SmartRide.pl
Mariusz Kopytko, prezes spółki Hulajdusza

Na zimę zawiesimy usługi. Na razie pogoda jest dobra, ale jeśli spadną śniegi albo nadejdą duże mrozy, to się wycofamy na jakiś czas. Jestem pewien, że żadna firma nie będzie ich wtedy odpowiedzialnie wypożyczać. Natomiast jeśli warunki pozwolą – doczekamy do końca roku, ale najdalej w Sylwestra chowamy hulajnogi.

To wynika też z tego, że przed nowym sezonem zmieniamy aplikację i oprogramowanie na nasze własne, które będzie znacznie lepsze. Przerwa zimowa jest więc konieczna żeby spokojnie przeprowadzić aktualizację software’u w hulajnogach i wszystko przetestować.

Na wiosnę wracamy na pewno, prawdopodobnie pod koniec lutego, jeśli warunki pogodowe pozwolą. Planujemy zacząć sezon 2020 z flotą 600-700 hulajnóg. Z całą pewnością będziemy z powrotem w Krakowie i Katowicach, co do innych miast – na razie nie chcę spekulować.


blinkee.city – zawiesi

Warszawska spółka (znana głównie ze skuterów elektrycznych na minuty) w tym roku rozszerzyła ofertę o e-hulajnogi. Udostępnia floty liczące zwykle od kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu hulajnóg, za to w bardzo licznych miastach – m.in. w Trójmieście, Warszawie, Rzeszowie, Lublinie, Krakowie, Katowicach, Bielsku-Białej, Kielcach, a nawet (kilkanaście pojazdów) niewielkim podwarszawskim Piasecznie.

Blinkee - hulajnoga Warszawa
Blinkee.city to rekordzista jeśli chodzi o liczbę miast, w których udostępnia hulajnogi Fot. ZD / SmartRide.pl
Paweł Maliszewski, współwłaściciel blinkee.city:

Nasze pojazdy pozostaną do dyspozycji użytkowników, dopóki pogoda na to pozwoli. Na razie jedynie w miejscowościach turystycznych, np. w Trójmieście, zmniejszyliśmy floty, by przenieść pojazdy do ośrodków akademickich, takich jak Lublin. Przy ustalaniu stref, w których dostępne są jednoślady, bierzemy pod uwagę miejsca uczęszczane przez użytkowników czy obecność węzłów komunikacyjnych, stan pogody nie ma wpływu przy ich wyznaczaniu. Jeśli istnieje zapotrzebowanie to nawet o tej porze roku, zwiększamy nasze floty, np. w Tarnowie czy Bielsku-Białej.

Gdy warunki pogodowe się zaostrzą, planujemy dłuższy przestój. Wracamy na wiosnę, w okolicach kwietnia. W tym czasie hulajnogi będą serwisowane.


Volt Scooters – zostaje

E-hulajnogi Volt są dostępne w Łodzi, skąd pochodzi firma, oraz od października także w Szczecinie i Lublinie – w łącznej liczbie ok. 700 pojazdów (to dane od spółki). Z deklaracji Volta można odnieść wrażenie, że sezon jesienny-zimowy firma postrzega jako szansę na rozszerzenie swej obecności na rynku – tu piszemy więcej o planach łódzkiej spółki.

Volt Scooters Łódź
W październiku, na progu sezonu jesienno-zimowego, Volt wszedł do dwóch nowych miast. Fot. materiały firmowe
Marcin Wasiak, business development manager Volt Scooters:

Nie zamierzamy zmniejszać liczby hulajnóg na zimę, przeciwnie, być może do końca roku w samej Łodzi będziemy mieli 400 pojazdów. Możliwe są natomiast relokacje hulajnóg między Szczecinem a Lublinem, w zależności od bieżącego zapotrzebowania. Nie wykluczam także, że nasze hulajnogi pojawią się do końca roku jeszcze w jakimś mieście w Polsce.


Logo Sharing – zostaje

Elektryczne hulajnogi firmy z Trójmiasta są obecnie dostępne w liczbie ponad 130 pojazdów na jej rodzimym terenie, a także po kilkadziesiąt pojazdów w Toruniu oraz w Katowicach.

Logo - hulajnogi zima
fot. ZD / SmartRide.pl
Tomasz Borowicki, wspólnik i współzałożyciel Logo Sharing

Aktualnie nie planujemy zmieniać floty na zimę. W tym momencie jest ona w Trójmieście nieco zmniejszona, ale to dlatego, że hulajnogi odnawiane. Śmigamy cały rok. Wyjątkiem będą sytuacje, gdy spadnie śnieg i jazda się stanie niebezpieczna – na te dni flota zostanie odłączona lub usunięta. Chcielibyśmy, żeby użytkownicy mogli się cieszyć Logo Sharing do samych Świąt  – a na gwiazdkę niech spada nam śnieg!


CityBee – wycofało się. Czy wróci?

Litewska firma jako pierwsza zabrała swoje e-hulajnogi – latem oferowała w Warszawie ok. 350 jednośladów, znikły one jednak z ulic wraz z końcem sierpnia. Oficjalnie nigdy nie podała przyczyny takiego kroku (hulajnogi nie są głównym biznesem CityBee, firma specjalizuje się w carsharingu aut dostawczych i busów). Przedstawiciele spółki w Polsce deklarują, że nadal interesują się tematem ustawy regulującej zasady korzystania z urządzeń transportu osobistego (UTO), czyli przede wszystkim elektrycznych hulajnóg.

CityBee hulajnogi
Pomarańczowe Hulajnogi CityBee znikły z Warszawy już z końcem sierpnia. Fot ZD/SmartRide.pl
Cezary Dudek, communications manager CityBee Polska

Kiedy zdecydowaliśmy się zakończyć sezon w Polsce, nie zapowiedzieliśmy, że w przyszłym roku nie wrócimy do gry. Jednak czy będzie to Warszawa, czy zmienimy model działania i jeśli, to kiedy to się stanie – w tym momencie nie jestem w stanie odpowiedzieć na te pytania. Jeszcze debatujemy na ten temat.


Firma Quick, działająca od maja w Trójmieście, a od października także w Warszawie, nie odpowiedziała jak dotąd na nasze pytania i prośbę o kontakt. Jeśli uzyskamy od niej informacje, zaktualizujemy tekst.