Firma Lime poinformowała, że zaoferuje kolejny, obok e-hulajnóg i rowerów, rodzaj współdzielonego pojazdu – elektryczny skuter (ang. moped). Z zapowiedzi firmy wynika, że skuter Lime zostanie wprowadzony wiosną w kilku miastach – na początek pilotażowo w Waszyngtonie i w Paryżu.

Skutery dla Lime będą dostarczane przez firmę Niu, dużego producenta tego typu pojazdów, notowanego na giełdzie Nasdaq. Maksymalna prędkość to 45 km/h, pojazd ma mieć zasięg do 145 km na jednym ładowaniu. W kuferku użytkownik znajdzie dwa kaski (na rynek amerykański dostarczy je firma Moon, na Europę – Nikko). Kaski będą dwa, bo skuter, jako jedyny z jednośladów Lime, jest dwuosobowy

POLECAMY RAPORT:
Mikromobilność w Polsce 2020. Jak współdzielone skutery, hulajnogi i rowery przetrwały pandemię?

W Polsce amerykańska firma jest znana jedynie z e-hulajnóg na minuty, była ich pierwszym operatorem na naszym rynku. Na świecie udostępnia jednak także w kilku miastach (m.in. Praga, Wiedeń, Kopenhaga, Sydney) także elektryczne rowery.

Sesja selfików przed jazdą

W odróżnieniu od wynajmu hulajnóg, wypożyczając skuter Lime trzeba będzie się wylegitymować prawem jazdy. Spółka zapowiada mechanizm rozpoznający czy użytkownik (który, wypożyczając pojazd, będzie musiał zrobić sobie zdjęcie) jest tą samą osobą, której prawo jazdy jest w systemie. Co więcej, przed jazdą trzeba będzie zrobić sobie również  zdjęcie w obowiązkowym kasku na głowie.

Użytkownicy w Waszyngtonie będą musieli mieć ukończone 21 lat, ci w Paryżu – 18 lat.

Dużą część komunikatu firmy tradycyjnie stanowią marketingowe mantry o ekologicznym, bezemisyjnym i bezpiecznym transporcie. Firma przekonuje, że jej sharingowa flota, złożona z trzech rodzajów jednośladów, dopasowanych do różnego rodzaju podróży, będzie coraz skuteczniej zastępować przejazdy samochodem, zwłaszcza te na dystansie do pięciu mil – które, jak podaje, stanowią 60 proc. podróży samochodowych w USA, Wielkiej Brytanii i innych krajach.

Nie pierwsi, za to duzi

Prezes Lime Wayne Ting nadmienia przy okazji, że jego firma jest pierwszym operatorem mikromobilności, który zaoferuje na jednej platformie trzy różne rodzaje jednośladów. Brzmi dobrze, ale formalnie nie jest to prawdą, co wiadomo nawet z polskiego podwórka. Warszawska sieć blinkee.city, która zaczynała właśnie od elektrycznych skuterów, a w 2019 roku dodała e-hulajnogi, ma w swojej flocie także rowery – na niewielką skalę, ale jednak. Wszystkie te trzy rodzaje pojazdów można było wynajmować za pomocą jednej aplikacji blinkee w Rzeszowie.

W Polsce współdzielone elektryczne skutery, wypożyczane przez smartfona, dostępne są od kilku lat. Oferują te trzy firmy (także Hop.city oraz Eco Share) – w sumie na koniec minionego sezonu było to ok. 1,7 tys. pojazdów w 23 miejscowościach. W Europie jednym z największych graczy łączącym w niektórych miastach wynajem e-hulajnóg i skuterów jest niemiecki Tier, który rok temu przejął flotę 5 tys. skuterów sieci Coup.

Niemniej, czy Lime jest pierwsze, czy nie jest, wielkość ma znaczenie. Jeśli amerykańska firma w wybranych miastach będzie konsekwentnie i na dużą skalę oferować w swej aplikacji flotę skuterów, hulajnóg i elektrycznych rowerów, to wyniki tego eksperymentu sporo powiedzą o szansach sharingowej mikromobilności w jej multimodalnym wydaniu.


Obserwujcie profil SmartRide.pl na Facebooku i Twitterze

REKLAMA