Wygląda to tak, że hulajnoga ma przymocowany do kolumny kierownicy specjalny zasobnik, w którym umieszczony jest składany kask. Zasobnik – firma określa go jako smartbox – można otworzyć z aplikacji przy wypożyczaniu pojazdu. Kask wyciągamy złożony, wystarczą jednak dwa ruchy, by nadać mu normalny kształt. Skorzystanie z takiej ochrony głowy nie wiąże się z żadną dodatkową opłatą.

Pod koniec maja Tier ogłosił, że pojazdy ze zintegrowanym smartboksem zawierającym kask wprowadza w Paryżu i Berlinie – na początek 200 sztuk. Plan na lato to w sumie 5 tys. hulajnóg z tym rozwiązaniem. Jak ono działa – najprościej zobaczyć na filmie:

Tier – niemiecka firma sharingu hulajnóg, jedna z największych w tej branży w Europe – twierdzi, że jest pierwszym operatorem na świecie, który wprowadza takie rozwiązanie do swojej regularnej floty. Jeśli ktoś śledzi komunikaty Tiera, może zorientować się, że spółka chętnie i nie zawsze zasadnie przyznaje sobie palmę pierwszeństwa w różnych innowacjach. Tym razem wydaje się to uzasadnione – ale w odniesieniu do hulajnóg. Pomysł ulokowania kasków w specjalnych gniazdach w bagażnikach swoich rowerków elektrycznych pokazała bowiem już wcześniej firma sharingowa Wheels.

Badania WHO wykazały, że większość cięższych obrażeń na rowerach i hulajnogach związana jest z urazami głowy. WHO wskazuje używanie kasku jako najbardziej efektywny sposób zabezpieczania się przed nimi – napisał Tier w informacji prasowej.

Tier - hulajnoga wyposażona w kask
Smartbox – czyli zintegrowany z kierownicą zasobnik zawierający złożony kask. Fot. materiały prasowe

Firma twierdzi, że jej ochrona głowy spełnia wymogi europejskiej normy EN1078 (są to standardy bezpieczeństwa dla kasków rowerowych, deskorolkowych i wrotkowych). Jest wielokrotnego użytku – smartbox ma technologię pozwalającą wykryć, czy zwracana przez użytkownika hulajnoga ponownie zawiera składany kask. Zgodnie z komunikatem po pięciu użyciach pracownik przeprowadza kontrolę jakości. Nie wiemy jednak, jak rozwiązano kwestię bieżącej dezynfekcji kasku – prawdopodobnie jest on dezynfekowany dopiero po tych kilku użyciach.

• Czytaj też: ITF/OECD: bezpieczeństwo na hulajnogach podobne jak na rowerach

Firma podała też, że innowacja jest dziełem jej wewnętrznego zespołu inżynierskiego, a całe rozwiązanie zostało zgłoszone do opatentowania. Zapowiada jednak zarazem, że podzieli się nim z innymi operatorami hulajnóg na świecie. – Zespół Tier podjął wyzwanie i znalazł trwałe rozwiązanie pozwalające zintegrować kask z hulajnogą. Pracowaliśmy nad tym wiele miesięcy – mówi cytowany w komunikacie Lawrence Leuschner, CEO Tier Mobility.​


Interesują Cię innowacje? Śledź nas na Twitterze i Facebooku