Jaki kask jest odpowiedni na hulajnogę elektryczną? Takie pytanie pada coraz częściej, w miarę jak hulajnogi elektryczne i inne urządzenia transportu osobistego (UTO) zyskują popularność, a zarazem ich użytkownicy uświadamiają sobie, że o bezpieczeństwo własnej głowy warto zadbać i w nie zainwestować.

Jakość merytoryczna poradnika gwarantowana przez ekspertów
grupy Elektryczne hulajnogi i skutery.

Zauważcie – nie zastanawiamy się tu czy na hulajnodze powinno się jeździć w kasku, czy bez. To nie przypadek. Oczywiście użytkownicy hulajnóg sharingowych jeżdżą masowo bez kasków – i trudno wyobrazić sobie, by to się zmieniło, bo decyzję o wypożyczeniu takiego pojazdu z ulicy podejmuje się zwykle ad hoc, w miarę potrzeb. Oni powinni rekompensować sobie brak kasku wolniejszą i szczególnie ostrożną jazdą. Ale w przypadku posiadaczy hulajnóg prywatnych wygląda to inaczej –  dlatego apelujemy: na hulajnodze elektrycznej #zawszewkasku!

Jaki kask na hulajnogę elektryczną - przykładowe pytanie na Fb
Na grupie Elektryczne hulajnogi i skutery kwestia doboru kasku jest jednym z częstszych tematów – i nierzadko wywołuje gorące dyskusje

Dlaczego na hulajnogę warto zakładać kask

Nikomu tego nie życzymy, ale przy często opłakanym stanie miejskiej infrastruktury drogowej prędzej czy później musicie się, niestety, liczyć z wywrotką. Nawet jadąc z niewielką prędkością można upaść nieszczęśliwie i narazić się na uszkodzenia głowy lub twarzy.

Przy większej prędkości jest oczywiście gorzej – i to nie tylko dlatego, że uderzenie będzie mocniejsze. Chodzi także o to, że osoby jadące szybko rowerem bądź UTO podczas wywrotki często uderzają o ziemię głową, w tym twarzą lub szczęką. Co się może stać z naszym uzębieniem po starciu z asfaltem – łatwo sobie wyobrazić… Dlatego w przypadku szybkich i mocnych hulajnóg, sugerujemy nawet kaski szczękowe – i absolutnie nie jest to żadna przesada.

Potwierdzają to statystyki. Przykładowo w zeszłorocznym badaniu, przeprowadzonym w USA na próbie 89 ofiar upadków na e-hulajnogach, ustalono, że 38 osób (czyli prawie 43 proc.) odniosło urazy głowy i szyi, zaś 30 osób (34 proc.) urazy twarzy. Oczywiście obrażenia te mogły współwystępować.

Reasumując: głowa na hulajnodze elektrycznej jest narażona i trzeba ją chronić.

Porządny kask może niebawem być jeszcze ważniejszy niż dziś. Wciąż nie wiadomo jakie przepisy dla elektrycznych hulajnóg wprowadzi w Polsce tzw. ustawa o UTO (tutaj znajdziecie najnowsze informacje na ten temat). Ostatnio minister infrastruktury powiedział, że w przypadku braku drogi dla rowerów chce nakazać osobom kierującym UTO korzystanie nie z chodników, lecz z jezdni (o ile limit prędkości na niej to 50 km/h). Jeśli tak by się stało, to człowiek kierujący elektryczną hulajnogą pośród aut, nierzadko przekraczających przecież dozwoloną prędkość, powinien być naprawdę dobrze zabezpieczony…

Znaczenie kasku dla ochrony głowy pokazali nieco żartobliwie latem ratownicy medyczni ze Szczecina, na filmie przekonującym rodziców, by ci pilnowali noszenia kasków przez dzieci.

Kask na hulajnogę – jaki rodzaj jest odpowiedni?

Marek i rodzajów kasków jest na rynku bardzo wiele. Nie zamierzamy tu wskazywać konkretnych produktów, pokażemy natomiast na czym polega wybór między nimi i czym należy się kierować, dobierając dla siebie kask na hulajnogę.

Mówiąc najkrócej – kask powinien być przede wszystkim bezpieczny, ale powinien być przy tym również wygodny i dobrze wykończony. Oczywiście kask na hulajnogę powinien też dobrze wyglądać, ale to jest już rzecz gustu, a jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje. Skupmy się zatem na kryteriach obiektywnych:

  • bezpieczeństwie,
  • wygodzie,
  • wykończeniu.

Hulajnogi elektryczne cechuje duża różnorodność rodzajów, podobnie jak rowery. Na rynku znajdziemy bardzo różne modele, przeznaczone do różnego rodzaju jazdy. Kluczowe jest więc pytanie jaką hulajnogę mamy lub chcemy kupić i jak zamierzamy na niej jeździć – bo do różnego typu jazdy dedykowane są różne rodzaje kasków.

Kask na hulajnogę do jazdy rekreacyjnej i użytkowej

Do zwykłej, okazjonalnej jazdy rekreacyjnej, po drogach asfaltowych, bez rozwijania większych prędkości, przeznaczone są proste kaski – niezbyt zabudowane, często z daszkiem i siateczką na otworach wentylacyjnych. Są lekkie i niekłopotliwe w noszeniu nawet w gorące dni, a dają podstawową ochronę. W roli kasków uniwersalnych dobrze sprawdzają się te przeznaczone do jazdy na rowerze MTB (górskim) – są nieco bardziej zabudowane i lepiej chronią potylicę. Posiadają także regulowane daszki. Jeszcze bardziej rozbudowanym z tyłu wariantem kasków MTB są rowerowe kaski enduro.

Jeśli więc hulajnoga elektryczna będzie dla Ciebie codziennym środkiem transportu, wykorzystywanym w ruchu miejskim, ale jeździsz spokojnie, bez rozwijania większych prędkości i nie planujesz szukać na niej adrenaliny – kaski MTB wydają się zasadnym wyborem.

Kask MTB nadaje się też na hulajnogę
Przykład rowerowego kasku MTB, odpowiedniego także dla hulajnogistów. Zdjęcie ilustracyjne, nie stanowi konkretnej rekomendacji redakcyjnej

Jeszcze nieco innym wariantem, który również może posłużyć hulajnogistom, jest tzw. „orzeszek” – ma on ma specyficzny kształt i mniej otworów wentylacyjnych. Jego podstawowym zastosowaniem jest jazda wyczynowa na BMX, hulajnogach, rolkach czy deskorolkach. Orzeszek jest bardziej zabudowany i wytrzymalszy niż kask MTB, natomiast jest nieco cięższy i mniej przewiewny, bo ma mniej otworów.

Tym samym odpowiadamy więc na częste pytanie osób kupujących swoją pierwszą hulajnogę elektryczną: czy jeśli mam już kask rowerowy, spełni on swoją rolę także na hulajnodze? Do zastosowań opisanych wyżej – oczywiście tak. Zaletą lekkiego kasku rowerowego jest też to, że mogą go nosić ze sobą w miejskim plecaczku czy torbie nawet osoby korzystające często z hulajnóg sharingowych.

Kask szczękowy, czyli hulajnoga bez utraty twarzy

Jak już wspomnieliśmy – do jazdy z większymi prędkościami koniecznie trzeba jednak pomyśleć o kasku typu fullface. Jest to kask z tzw. szczęką, w pełni zabudowany. Taki kask chroni nam całą głowę oraz twarz. To właśnie kask fullface najpełniej zabezpiecza przed obrażeniami, o których jest obecnie najgłośniej w mediach, chętnie opisujących wypadki na elektrycznych hulajnogach – czyli przed złamaniami i pęknięciami kości twarzy i szczęki, utratą zębów, czy głębokimi otarciami skóry na twarzy.

Jeśli zobaczycie relacje lub filmy z różnych zlotów fanów osobistych pojazdów elektrycznych w Polsce, zauważycie, że kaski szczękowe bywają tam niemalże normą. Jeśli poszukacie w internecie zdjęć pechowców, którzy na elektrycznych hulajnogach przewrócili się na twarz – zrozumiecie dlaczego.

Wielu użytkowników e-hulajnóg uważa, że kask fullface to zawsze najmądrzejszy wybór.

I to niezależnie od modelu hulajnogi i rozwijanych prędkości – właśnie ze względu na specyfikę “hulajnogowych” wypadków i związanych z nimi obrażeń. “Twarzy drugiej sobie nie kupię” – argumentują.

Jan Popowsli, Eriders
“Przede wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek i używać zabezpieczeń – ja mam kask szczękowy” – opowiadał u nas  Jan Popowski z Poznania, zapalony hulajnogista i współtwórca serwisu ogłoszeniowego Eriders.pl

Oczywiście coś za coś. Minusem kasku fullface jest zwykle m.in. jego rozmiar, waga i związana z tym pewna nieporęczność. Większość takich kasków ma ograniczoną wentylację. W gorące lato będzie on więc mniej komfortowy niż przewiewny kask rowerowy MTB.

Niektóre osoby miewają z kaskiem szczękowym problem, nazwijmy to, wizerunkowy – obawiają się, że użytkownik w potężnym kasku jadący lekką “hulajką” po mieście z prędkością 20-25 km/h prezentuje się nieco zabawnie. I że taka osłona jest wtedy po prostu na wyrost (same tylko hulajnogi sharingowe w Polsce generują miliony przejazdów, a wypadki – choć bywają groźne – stanowią jednak margines).

Na ten temat toczą się dyskusje, często dość gorące. Każdy musi sam rozstrzygnąć, które argumenty przemawiają do niego bardziej.

Warto zauważyć, że istnieją także wersje kasku fullface z odpinaną szczęką (jak na fotografii poniżej). Ochrona szczękowa w takim systemie uchodzi za nieco słabszą niż przy szczęce w pełni zintegrowanej – ale jednak jest. A po jej zdjęciu mamy zwykły kask, o kształcie zbliżonym do enduro, który można użyć także do jazdy na rowerze.

Kask szczękowy na hulajnogę z odpinaną szczęką
Przykład kasku z odpinaną szczęką. Zdjęcie ilustracyjne – nie stanowi konkretnej rekomendacji redakcyjnej

Kaski na hulajnogę – wykonanie

Rodzaj kasku to jedno, a jego jakość i użyte w nim technologie – drugie. Dokonując wyboru trzeba mieć tu kilka rzeczy na względzie.

Metoda In-Mold

Warto zwrócić uwagę na to, aby kask był wykonany metodą In-Mold, polegającą na trwałym połączeniu zewnętrznej (skorupy) i wewnętrznej warstwy kasku. To nowsza i lepsza technologia (jeśli chodzi o wytrzymałość i lekkość) niż np. klejenie warstw.

Materiał

W niektórych kaskach warstwa zewnętrzna to termoplastik, który pod wpływem temperatury robi się miękki i formowalny, po ochłodzeniu natomiast tworzy twardą strukturę. Nie jest on zbyt odpornym materiałem, więc producenci aby spełnić podstawowe wymogi bezpieczeństwa, muszą dołożyć grubszą warstwę wypełnienia, absorbującego energię uderzenia. Przez to część kasków ma większe skorupy i jest dość ciężka. W kaskach z wyższej półki wykorzystywany jest poliwęglan, dzięki czemu kaski są bardziej wytrzymałe a jednocześnie nie odstają mocno od głowy.

System pochłaniający energię

Istotny dla naszego bezpieczeństwa jest też system MIPS, rozpraszający siłę uderzenia. Skorupa kasku jest wtedy oddzielona od od wewnętrznej wyściółki specjalną dodatkową warstwą, umieszczoną na elastycznych zaczepach. Wygląda to jak dodatkowa cienka i dość miękka warstwa sztucznego tworzywa w środku kasku, która lekko się „ślizga” – i do niej przyczepione są gąbki wewnętrzne (tutaj można zobaczyć krótką animację).

System ten zapewnia zmniejszenie sił, jakie działają na mózg podczas upadku. MIPS ma chronić nie tylko przed uderzeniami pionowymi, ale też skośnymi, które są najgroźniejsze dla głowy. To dzięki temu systemowi podczas upadku kask przesunie się minimalnie na głowie i przejmie tym samym dużą część energii uderzenia. Badania pokazują, że system ten zmniejsza ryzyko wstrząśnięcia mózgu w przypadku uderzenia aż o 20 proc.

Hulajnoga, kask, wygoda…

Po bezpieczeństwie czas na wygodę. Na co tutaj zwrócić uwagę?

W kasku istotne są wkładki – to czy są one wymienne, i to czy wchłaniają pot. To praktyczne i higieniczne rozwiązanie, bo cały kask wyprać jest niestety dość ciężko…

Ważna jest też regulacja. W dobrych kaskach występuje system regulacji głębokości kasku, aby można było go lepiej dopasować do głowy, a także tylna regulacja do tzw. „skręcania kasku”. Pokrętło powinno być wygodne do kręcenia, niewielkie, tak aby nie odstawało poza obrys kasku.

Oczywiście kask powinien być również lekki, tak żebyśmy jak najmniej czuli go na głowie. Na rynku można dziś znaleźć kaski, które ważą nawet poniżej 200g!

I ważna uwaga – odradzamy zakupy kasków online, o ile nie nabywacie sprzętu, który już znacie lub mogliście wcześniej przetestować. Kask zawsze powinno się przed zakupem przymierzyć i sprawdzić czy nigdzie nie uwiera i czy dobrze trzyma się głowy.


Tekst powstał w bliskiej współpracy z administratorami grupy Elektryczne hulajnogi i skutery
największej polskiej grupy na FB poświęconej UTO. Wymiana doświadczeń dotyczących kasków na hulajnogę elektryczną oraz rekomendacje różnych modeli to częsty temat dyskusji na grupie – zapraszamy.