Coroczne wielkie targi rowerowe Bike Expo, których najbliższa edycja zaczyna się 11 kwietnia 2026 r. na Stadionie Narodowym, zaostrzają politykę wobec elektryków. A ściślej: wobec różnych pojazdów elektrycznych zbliżonych do rowerów, ale nienormatywnych z prawnego punktu widzenia.
W tym roku w regulaminie Bike Expo pojawił się nowy zapis, definiujący to, jaki sprzęt może być prezentowany na targach. Ma też działać specjalna komisja do oceny prezentowanych pojazdów.
Z jednej strony jest to tylko ciekawostka i to zupełnie zrozumiała, bo Bike Expo to z definicji targi rowerowe. Zarazem jednak można w tym dostrzec odsłonę z frontu batalii między elektryczną mikromobilnością przepisową, poukładaną i osiadłą, a tą nieprzepisową, chaotyczną – i zarazem szybko się rozwijającą.
⇒ TEN MATERIAŁ MOŻESZ TEŻ OBEJRZEĆ I SKOMENTOWAĆ NA YOUTUBE:
Jaki e-rower ma wjazd na Bike Expo 2026?
Jeśli ktoś bywał na Bike Expo, to wie, że, po pierwsze, elektrycznych rowerów było tam w ostatnich latach bardzo dużo, może nawet więcej niż analogowych. A po drugie – że nie tylko rowerów. Można było spotkać na ekspozycji np. hulajnogi elektryczne, homologowane elektryczne motorowery, a także różne pojazdy hybrydowe, określane czasem jako pseudorowery. Czyli np. szybsze niż jest to dozwolone w przypadku roweru lub z mocniejszym napędem lub z manetką przyspieszenia. Takie, które są coraz częściej spotykane na drogach, ale nie mieszczą się w żadnej obecnej kategorii prawnej na drogi publiczne.
I to właśnie ma się zmienić. W tym roku do regulaminu Bike Expo organizatorzy wprowadzili nowy zapis, precyzujący katalog eksponatów dozwolonych na targach. Brzmi on tak:
Na targach BIKE EXPO – Narodowy Test Rowerowy 2026, zgodnie z tematyką targów mogą prezentować rowery, akcesoria rowerowe, odzież na rower, części rowerowe, odżywki dla sportowców, ofertę turystyki i zawodów rowerowych, finansowania i ubezpieczeń oraz e-rowery spełniające poniższe kryteria:
Rowery elektryczne typu EPAC (ang. Electrically power assisted cycles) są wyposażone we wspomagający silnik elektryczny o maksymalnej ciągłej mocy znamionowej nieprzekraczającej 250W, którego moc wyjściowa jest odcinana, gdy rowerzysta przestaje pedałować, a także stopniowo ograniczana i ostatecznie odcinana, gdy prędkość pojazdu osiąga 25 km/h. Takie rowery mogą być także wyposażone w tryb wspomagania rozruchu z wykorzystaniem napędu silnikowego do prędkości 6 km/h. W tym trybie pedałowanie nie jest wymagane. Jeżeli rower elektryczny spełnia te wymogi, określone zarówno w Rozporządzeniu (UE) 168/2013, jak i zharmonizowanej normie EN 15194:2017, to jest uznawany z rower w rozumieniu prawa o ruchu drogowym w krajach członkowskich Unii Europejskiej.”
Sformułowania te są bardzo podobne do treści definicji roweru w Prawie o ruchu drogowym, choć zainteresowani zauważą, że jednak trochę się różnią. Warto zwrócić też uwagę na zapisaną wprost akceptację manetki walk assist, której legalność niektórzy próbują kwestionować.
⇒ PRZECZYTAJ ALBO OBEJRZYJ FILM: Czy manetka w rowerze elektrycznym może być „legalna” – a jeśli tak, to jaka?
Komisja poprawności rowerowej z PSR
Nazwa powyżej to tylko żart, ale komisja ma być naprawdę. Skoro wprowadzono taki zapis, to ktoś weryfikować musi, na wypadek gdyby wystawca przemycił sprzęt, który na targach znaleźć się nie powinien. W regulaminie czytamy:
Zgodność ekspozycji z regulaminem będzie sprawdzać komisja Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego. Pojazdy lub produkty niezgodne z regulaminem będą usuwane na koszt Wystawcy.
Polskie Stowarzyszenie Rowerowe (PSR) to branżowa organizacja przemysłu rowerowego, aktywnie opowiadająca się za eliminowaniem z rynku i z ulic pojazdów, które prezes PSR określa mianem „pseudorowerów” lub „jeździdeł”, podkreślając tym samym ich niezgodność z prawem na drogach publicznych.
O to dlaczego w 2026 roku Bike Expo przyjęło taką politykę i wprowadziło nowe zapisy zapytaliśmy Arkadiusza Walusa, szefa targów. W swoich odpowiedziach Walus napisał nam m.in., że:
W poprzednich latach nie było tak precyzyjnego zapisu, co spowodowało, że bez naszej wiedzy pojawiły się nielegalne pojazdy. A jesteśmy targami rowerowymi. Promujemy rowery, promujemy sprzęt legalny i we współpracy z PSR wprowadziliśmy jasną definicję roweru i e-roweru, który może być prezentowany i reklamowany na naszym Wydarzeniu. Promujemy zdrowie poprzez ruch, nie polegający na odkręcaniu manetki. Motorowery mają, moim skromnym zdaniem, swoje miejsce na targach motocyklowych.
To były wybrane cytaty z naszej korespondencji e-mailowej. Arkadiusz Walus podkreślił jeszcze dodatkowo, że manetka walk assist nie stanowi problemu oraz, że tzw. speed pedelec, jeśli ma homologację typu, dzięki której można go właśnie tak zarejestrować, również zostanie dopuszczony na targi jako rower.
To jest ciekawe, bo z czysto prawnego punktu widzenia speed pedelec (to nazwa zwyczajowa, a nie kategoria prawna) jest bliższy motorowerowi niż rowerowi. A mianowicie, w odróżnieniu od roweru, jest objęty zakresem unijnego rozporządzenia homologacyjnego 168/2013.
Jeśli pojazd rozwija na silniku prędkość do 25 km/h i ma moc do 1 kW, to stanowi kategorię L1e-A, określaną jako rower z napędem. A jeśli do 45 km/h – to kategorię L1e-B, czyli de facto tę samą, co motorower. Tego typu pojazd nie musi, ale może też mieć manetkę. Mimo to, patrząc zdroworozsądkowo – jest to jednak raczej rower elektryczny i najwyraźniej tu organizatorzy rozumują podobnie.

Mikromobilność poza sztywnymi ramami
W tym roku na Bike Expo będą więc zapewne pojazdy nieco mniej zróżnicowane, będzie za to bardziej kanonicznie i rowerowo. Na poziomie logicznym decyzja organizatorów wydaje się uzasadniona i zrozumiała. Z punktu widzenia atrakcyjności dla odwiedzających – zapewne zależy od osobistych preferencji. Biznesowo – to wiedzą tylko organizatorzy. Można przypuszczać, że pewne znaczenie mógł tu mieć nacisk dużych firm tradycyjnej branży rowerowej, zrzeszonych w PSR, a zarazem głównych wystawców, które nie życzyły sobie zapewne sąsiedztwa nienormatywnej konkurencji.
⇒ MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:
Poza dyskusją jest to, że na prywatnych targach organizator ma prawo wyznaczać zakres ekspozycji i może podchodzić do tego rozszerzająco (np. cała dziedzina mikromobilności) lub zawężająco (ograniczenie imprezy wyłącznie do prawnie zdefiniowanych rowerów). Natomiast sam fakt, że w ogóle trzeba takie zapisy dodawać i powstaje konieczność komisyjnego oceniania i selekcjonowania sprzętu jest interesujący – choćby jako obserwacja żywiołowego rozwoju tej dziedziny, która coraz bardziej nie mieści się w ustalonych niegdyś ramach.
⇒ PRZECZYTAJ ALBO OBEJRZYJ FILM: Rower z napędem – nowość w polskiej ustawie?





























![E-hulajnogi Xiaomi serii 6 na 2026 rok. Czy warto na nie czekać i dokąd zmierza marka? [Opinia]](https://smartride.pl/wp-content/uploads/2026/02/Hulajnoga_Xiaomi_6_lr-218x150.jpg)












