W tym artykule zajmiemy się obowiązującymi regulacjami sprzętowymi w Polsce, odpowiadając na tytułowe pytanie: jaka elektryczna hulajnoga jest „legalna”, a jaka „nielegalna” na naszych drogach – bo pod tym względem od początku 2022 roku wiele się zmieniło.

Materiał jest duży, więc podzielimy go na kilka tematów. Zajmiemy się m.in. tym:

  • jakie akty prawne regulują kwestię dopuszczalnego sprzętu;
  • co z tych przepisów wynika;
  • czy i w jaki sposób nowe regulacje wpływają na sprzęt zakupiony wcześniej, czyli do końca 2021 roku, oraz na ten kupowany obecnie.

Powiemy również o tym, co nadal nie jest w pełni jasne. Zastanowimy się też, jak to wszystko ma się do realnego życia i praktyki na drodze.

PARTNER ODCINKA

Logotyp TechlifeCo to znaczy „legalna” elektryczna hulajnoga?

Na początek zastrzeżenie. Mówiąc „legalna” hulajnoga używamy tego słowa w znaczeniu potocznym – dlatego cudzysłów. Chodzi o taką, na której wolno jeździć po drogach publicznych i do której stosują się prawa i obowiązki drogowe dotyczące elektrycznych hulajnóg.

W znaczeniu dosłownym w Polsce nie ma „nielegalnych” hulajnóg, chyba że jakaś byłaby np. uzbrojona w broń palną. Istnieją natomiast takie, które nie są dopuszczone do użytkowania na drogach publicznych. Czyli można nimi jeździć na prywatnym terenie, jeśli ktoś ma np. ranczo albo duży – ale nie o to nam przecież chodzi.

Takie pojazdy będziemy nazywać też „nienormatywnymi”. Mówiąc zupełnie ściśle – choć oczywiście wyglądają jak e-hulajnogi (i trudno je nazywać inaczej), to nie są one hulajnogami elektrycznymi w rozumieniu polskiego Prawa o ruchu drogowym. Są niejako poza nawiasem.

Kodeks drogowy – tu jest pogrzebane siodełko

Przede wszystkim trzeba rozróżnić dwa akty prawne.

Pierwszy to tzw. ustawa hulajnogowa, czyli nowelizacja Kodeksu drogowego. Ona obowiązuje od 20 maja 2021 roku i zawiera przede wszystkim przepisy drogowe dla elektrycznych hulajnóg (czyli gdzie można jeździć, jak szybko, kto ma pierwszeństwo itp.).
Jeśli chodzi o sam sprzęt, w ustawie jest tylko jedna, choć bardzo istotna rzecz, a mianowicie ogólna definicja hulajnogi elektrycznej. Według Prawa o ruchu drogowym:

Hulajnoga elektryczna to pojazd napędzany elektrycznie, dwuosiowy, z kierownicą, bez siedzenia i pedałów, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego.

Co to znaczy? Że jeśli hipotetycznie do jakiejś hulajnogi elektrycznej domontujemy siodełko, nawet stanowiące fabryczny komponent pojazdu, to przestaje ona być elektryczną hulajnogą. Ministerstwo Infrastruktury i Policja stoją obecnie na stanowisku, że jest to wtedy motorower, który wymaga homologacji, dopuszczenia do ruchu, rejestracji, ubezpieczenia komunikacyjnego etc. I którym, po dopełnieniu tych wymogów, można jeździć zgodnie z przepisami dla motoroweru – czyli przykładowo nie po drogach dla rowerów.

Hulajnoga z siedzieniem
Przepis z którego wynika, że po domontowaniu siodełka elektryczna hulajnoga przestaje formalnie być elektryczną hulajnogą, to przykład nienadążania prawa za rozwojem rynku. Podobnie jest w innych krajach UE . Fot. Unsplash

To bardzo kontrowersyjna rzecz, niedobra zwłaszcza dla seniorów. Ten problem szeroko opisywaliśmy na SmartRide.pl w tekstach podlinkowanych ⇓ poniżej. Będziemy się zajmowali nim nadal. Na ten moment realia są jednak takie, że według przepisów hulajnoga elektryczna siodełka mieć nie może.

I teraz bardzo ważna sprawa. Ten zapis obowiązuje od maja 2021 roku (wtedy weszła w życie ustawa nowelizująca Prawo o ruchu drogowym), ale dotyczy wszystkich sprzętów – nieważne kiedy kupionych. Czyli także tych nabytych wcześniej.

„Rozporządzenie techniczne” – tu są zapisy o masie i prędkości

Teraz drugi dokument, nowszy: rozporządzenie o warunkach technicznych dla pojazdów i ich niezbędnym wyposażeniu. Ono weszło w życie w listopadzie 2021 roku, ale realnie mocy nabrało dopiero od 1 stycznia 2022 roku (zaraz powiemy dlaczego). Rozporządzenie określa inne konkretne wymogi techniczne, które musi spełniać elektryczna hulajnoga, by była pojazdem dozwolonym na drogach publicznych.

Co mówi rozporządzenie o hulajnodze elektrycznej? Po pierwsze określa jej gabaryty.

  • Szerokość hulajnogi elektrycznej nie może przekraczać 0,9 m
  • Długość hulajnogi elektrycznej to maksimum 1,4 m

Z tymi parametrami raczej żadna dostępna e-hulajnoga nie będzie miała problemu. Idźmy więc dalej, do znacznie bardziej problematycznego punktu. Masa.

  • Masa własna hulajnogi elektrycznej nie może przekroczyć 30 kg

I to jest główny punkt, który oddzieli w Polsce elektryczne hulajnogi „legalne” od tych nienormatywnych. Bo on eliminuje wszystkie cięższe sprzęty, których do tej pory na rynku było dużo i które mają swoich fanów – choćby dlatego, że wagę pojazdu winduje bateria, a większa bateria, to większy zasięg.

Teraz następna ważna rzecz: prędkość (VMax). Rozporządzenie mówi tak:

  • W hulajnodze elektrycznej (…) konstrukcja ogranicza rozwijanie prędkości przekraczającej 20 km/h

Inaczej mówiąc: hulajnoga powinna być niezdolna do szybszej jazdy. Co to znaczy? Weźmy Techlife X8 – hulajnogę, która zagrała główną rolę w filmie towarzyszącym temu artykułowi. Jest to na tyle silny sprzęt, że fizycznie, wg deklaracji producenta, mógłby jechać nawet 60 km/h. Ale producent może także tę prędkość – niejako sztucznie – zablokować do wymaganych prawnie 20 km/h.

Techlife X8 - nawet hulajnoga elektryczna z dwoma mocnymi silnikami jest legalna
Ograniczenie Vmax do 20 km/h wydaje się dla tego typu hulajnogi wręcz nienaturalne – ale jest wymagane przez przepisy. Użytkownik może jednak zdjąć taką blokadę na własną odpowiedzialność. Fot. ZD / SmartRide.pl

I tak stanie się zapewne ze wszystkimi hulajnogami dostępnymi na polskim rynku. Przy czym – przepis nie precyzuje co to znaczy, że „konstrukcja ogranicza rozwijanie prędkości”, a specyfika hulajnóg jest taka, że zablokowaną prędkość można samodzielnie odblokować i to dość prosto. Ale to już użytkownik robi na swoje wyłączne ryzyko – jeśli np. policja stwierdzi, że hulajnoga nie spełnia tego obowiązkowego warunku, ryzykuje on konsekwencje prawne.

Teraz uwaga – hulajnogi nienormatywne pod względem np. masy i prędkości (lub innych wymogów z „rozporządzenia technicznego”), na polskich drogach jednak pozostaną, bo jest tu pewien wyjątek. O tym za chwilę.

Inne wymogi, które musi spełniać „legalna” elektryczna hulajnoga

Na razie jedziemy dalej przez „rozporządzenie techniczne”. Legalna hulajnoga elektryczna musi posiadać:

  • Z przodu: światło pozycyjne barwy białej lub żółtej
  • Z tyłu: czerwony odblask i co najmniej jedno czerwone światło pozycyjne
  • Z obu boków – co najmniej jeden odblask biały lub żółty
  • Co najmniej jeden skutecznie działający hamulec
  • Dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku

To jest dość oczywisty osprzęt, w który e-hulajnogi na rynku z reguły od dawna są wyposażone (choć są wyjątki, bo zdarzają się np. pojazdy bez odblasków – nie ma ich pokazywana w tym tekście X8). W rozporządzeniu znajdziemy jeszcze kilka szczegółów dotyczących wymaganej widoczności świateł. Warto dodać, że światła przednie, podobnie jak np. w rowerze, mogą być zdemontowane wtedy, kiedy nie musimy ich używać.

Legalna hulajnoga elektryczna musi mieć białe światło pozycyjne z przodu
Białe światło pozycyjne z przodu należy do obowiązkowego wyposażenia hulajnogi elektrycznej. Fot. ZD / SmartRide.pl

Ponadto hulajnoga elektryczna powinna mieć:

  • numer rozpoznawczy umieszczony przez producenta w sposób trwały na ramie lub innym podstawowym elemencie konstrukcyjnym
  • oraz podpórkę zapewniającą jej stabilne ustawienie na podłożu

Nie ma ograniczenia mocy silnika e-hulajnogi

Powiedzmy teraz o bardzo ważnym parametrze, który w rozporządzeniu się NIE znalazł. Nie ma tam mianowicie zapisanego żadnego ograniczenia dopuszczalnej mocy silnika. To bardzo dobra wiadomość – szczególnie dla cięższych użytkowników oraz dla tych, którzy jeżdżą w mocno pagórkowatym terenie, w którym hulajnoga musi sobie radzić ze stromymi podjazdami.

W elektrycznej hulajnodze nie są również wymagane kierunkowskazy. A dodajmy, że sygnalizacja skrętu na hulajnodze to osobny temat, mamy o tym specjalny inny odcinek, obejrzyjcie go.

Co z hulajnogami elektrycznymi kupionymi wcześniej?

Teraz superważna rzecz. Co z tymi e-hulajnogami, które zostały nabyte przed 1 stycznia 2022 roku i obecnie nie spełniają już wymogów z rozporządzenia, bo np. są zbyt ciężkie albo nie mają zablokowanej konstrukcyjnie prędkości do 20 km/h?

Otóż z tym, na szczęście, jest inaczej niż w przypadku siodełka. Ustawa – czyli akt nadrzędny wobec „rozporządzenia technicznego” – mówi bowiem tak:

Hulajnogi elektryczne (…) wprowadzone do obrotu przed dniem 1 stycznia 2022 r. mogą nie spełniać warunków technicznych określonych dla tych pojazdów (…)

Z całą pewnością odpowiedzialnie możemy stwierdzić jedno: na pewno wszystkie te sprzęty, które kupiliście przed końcem 2021 roku, pozostają na drogach legalnymi, elektrycznymi hulajnogami. Nawet, jeśli są cięższe niż 30 kg, jeśli mogą rozwijać prędkość większą niż 20 km/h lub jeśli nie mają np. odblasków. Z punktu widzenia przepisów, możecie nimi jeździć spokojnie.

Nawet hulajnoga elektryczna z dwoma mocnymi silnikami jest legalna - na zdjęciu Techlife X8
We wspomnianej już hulajnodze Techlife X8 mamy aż dwa silniki o mocy nominalnej 1000 watów, a w tzw. szczycie nawet 1600 watów. To już naprawdę duża moc – i tutaj wszystko jest zgodne z przepisami. Fot. ZD / SmartRide.pl

A co z kupowaniem zupełnie nowego nienormatywnego sprzętu, który nadal jest w sprzedaży? Tu wchodzimy pewne w niuanse prawne, wszystko bowiem zależy od tego, kiedy został wprowadzony do obrotu. I oczywiście powstają pytania.

Po pierwsze: co to właściwie znaczy „wprowadzone do obrotu”? Czy chodzi tylko o urządzenia, które zostały przed końcem 2021 roku sprzedane konsumentowi? Czy także o te, które np. przypłynęły w zeszłym roku do Polski, zostały oclone i czekają w magazynie? Tu już wkraczamy w niuanse prawne, dlatego w tej kwestii odsyłamy Was do tekstu podlinkowanego poniżej, w którym przedstawiamy stanowisko prawne polskiej branży hulajnogowej w tej kwestii.

Pojawia się jednak także następne pytanie: jak właściwie użytkownik ma wykazać np. policji, że elektryczna hulajnoga, na której jedzie, została wprowadzona do obrotu już w 2021 roku?

Na nie na razie nie ma jasnej odpowiedzi. Na pewno w przypadku sprzętów kupionych przed 2022 rokiem warto na wszelki wypadek trzymać w domu fakturę lub paragon (ten warto zeskanować, bo paragony blakną). Przy nowych e-hulajnogach, niektóre firmy deklarują, że będzie dołączać specjalne certyfikaty, zaświadczające, że pojazd został wprowadzony do obrotu przed 1 stycznia 2022 r.

Czy i jak te wymogi będą egzekwowane?

Osobny temat to kwestia egzekwowania omówionych tu przepisów, w tym chęci i możliwości Policji pod tym względem. Mobilne wagi czy dynamometry, towarzyszące kontroli policyjnej, trudno sobie na razie wyobrazić, choć nie jest to niemożliwe – takie kontrole zdarzają się np. w Niemczech.

Nieprzyjemności związane z użytkowaniem e-hulajnóg z siodełkiem już się zdarzały (linkowaliśmy do artykułów na ten temat w pierwszej części tekstu). Ten problem będziemy śledzić i opisywać na bieżąco na SmartRide.pl [dalsza część tekstu pod wideo poniżej]

Partnerzy akcji “SmartRide. Przepis na jazdę”

Dott - partner akcji SmartRide Przepis na jazdę

Electofun - partner akcji "SmartRide. Przepis na jazdę"

Logotyp Mobilne Miasto

Podsumowanie

Z punktu widzenia osób, które w 2022 roku lub później będą kupowały elektryczną hulajnogę, ważne jest, by sprawdziły jej parametry ze wskazanymi powyżej wymogami z „rozporządzenia technicznego”

Jeśli któryś z warunków technicznych nie jest spełniony, to znaczy, że e-hulajnoga jest „nienormatywna”. Wtedy kluczowe jest to, kiedy została ona wprowadzona do obrotu. Jeśli przed końcem 2021 roku, to znaczy, że taka elektryczna hulajnoga nadal jest „legalna” – ale producent czy sklep powinien to bardzo jasno oświadczyć (i warto zachować tego dowody). Sprzedawca bierze wtedy na siebie przynajmniej część odpowiedzialności – np. przed Inspekcją Handlową abo UOKiK, jeśli wprowadził konsumenta w błąd.

Pojazdy „nienormatywne”, czyli wprowadzone do obrotu od 1 stycznia 2022 r., a nie spełniające wymogów z „rozporządzenia technicznego” – z punktu widzenia polskich przepisów nie są hulajnogami elektrycznymi. Jeśli sprzedawca będzie tak je nazywał w swoim sklepie lub na witrynie internetowej, to w istocie popełnia nieuczciwość wobec klientów. Wnioski w takim przypadku pozostawiamy Wam.

KLIKNIJ PO WIĘCEJ:
Inne przepisy i regulacje, którym podlegają w Polsce hulajnogi elektryczne i UTO, opisujemy w naszym serwisie “SmartRide. Przepis na jazdę”


Konsultacja prawna: mec. Adam Baworowski. Stan przepisów aktualny na 21.01.2022 r. Autorzy przedstawili go zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą, jednak jedynym obowiązującym źródłem prawa w tej dziedzinie jest Kodeks drogowy.

 

WSPARCIE