W tym materiale zaczynamy od podstaw: przyjrzymy się przede wszystkim temu, czym jest elektryczna hulajnoga – ale nie potocznie, tylko prawnie, czyli co o tym pojeździe mówi Kodeks drogowy. Zobaczymy też, co się stanie, jeśli do hulajnogi domontujemy siodełko – a zmienia się wtedy bardzo dużo.

Wyjaśnimy też różnice między ustawową definicją elektrycznej hulajnogi (Prawo o ruchu drogowym – ono już obowiązuje) a określeniem warunków technicznych, które powinna spełniać (rządowe Rozporządzenie o warunkach technicznych – ono dopiero jest w planach)

Kodeks drogowy: hulajnoga elektryczna to…

Przede wszystkim – od 20 maja 2021 r. jest to pojazd. W znaczeniu prawnym. Dlaczego jest to ważne? Bo oznacza, że do hulajnogi elektrycznej odnoszą się wszelkie generalne przepisy regulujące ruch pojazdów. Wcześniej tak nie było – dlatego użytkownik e-hulajnogi był traktowany przez policję jak pieszy.

Spójrzmy na definicję:

Hulajnoga elektryczna to pojazd napędzany elektrycznie, dwuosiowy, z kierownicą, bez siedzenia i pedałów, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego.

Tu wszystko jest jasne. Dwie osie i kierownica nie są wymienione przypadkiem – odróżniają one elektryczną hulajnogę od innego pojazdu, mianowicie urządzenia transportu osobistego (UTO), które nie musi mieć tych elementów (doskonałym przykładem UTO jest elektryczny moncykl czy elektryczna deskorolka).

Silnik elektryczny to oczywistość. Pojawia się tu jednak ciekawostka. Mimo, że mamy silnik, to elektryczna hulajnoga z prawnego punktu widzenia nie jest pojazdem silnikowym. Inny przepis Kodeksu drogowego mówi bowiem, że: pojazd silnikowy to pojazd wyposażony w silnik, z wyjątkiem motoroweru (…) roweru (…) hulajnogi elektrycznej czy urządzenia transportu osobistego.

Czy ten fakt ma jakieś znaczenie? Szczerze mówiąc – niewielkie. W praktyce przepisy drogowe dla pojazdów silnikowych i tak nie miałyby realnego zastosowania do e-hulajnóg.

Dlaczego bez siodełka?

Mniej oczywiste od tego, co zgodnie z definicją elektryczna hulajnoga posiada, jest to czego taki pojazd NIE MA  – a mianowicie, jak już wiemy, e-hulajnoga nie może mieć pedałów i siedzenia.

Pedały pedałami, jest jednak wiele modeli, określanych dotąd jako elektryczna hulajnoga, które mają siodełko lub możliwość jego domontowania. O co tu chodzi?

Otóż źródła tego problemu tkwią w prawie unijnym, a konkretnie w przepisach (Rozporządzenie 168/13) o obowiązku tzw. homologacji pojazdów. Niektóre pojazdy – w tym elektryczna hulajnoga właśnie – są z tego obowiązku zwolnione, pod warunkiem jednak, że nie mają siodełka. Zainteresowanych zapraszamy do lektury artykułu oraz rozmowy z prawnikiem, gdzie wyjaśniamy to wszystko dokładnie

Natomiast tu i teraz efekt jest taki, że elektryczna hulajnoga z siodełkiem to po prostu… już nie jest elektryczna hulajnoga. Czyli nie obejmują jej przepisy dla e-hulajnóg – choćby tak podstawowe jak możliwość/nakaz jazdy po drogach dla rowerów lub niekiedy po chodniku.

Jeśli hipotetycznie taki pojazd zostałby zarejestrowany jako motorower, to wtedy możemy go używać na drogach publicznych – ale zgodnie z przepisami dla motoroweru. Jednym słowem – jest to już wtedy inny pojazd. Jeśli zaś nie zostanie zarejestrowany, to używanie takiego elektrycznego urządzenia z siodełkiem na drogach publicznych jest, niestety, w ogóle niedozwolone, a użytkownicy muszą się liczyć z ryzykiem zatrzymania przez policję.

Warunki techniczne ustali rozporządzenie

Teraz kwestia, która użytkownikom często się myli. W przepisach, które już weszły w życie (czyli w Prawie o ruchu drogowym), NIE MA mowy o tym, jakie elektryczna hulajnoga musi mieć rozmiary czy wagę, jakie wyposażenie, jakie światła, czy musi mieć ograniczoną prędkość itd.

Te warunki techniczne dopiero będą opisane w rozporządzeniu, nad którym obecnie pracuje Ministerstwo Infrastruktury.

Rozporządzenie to ma wejść w życie od początku 2022 r. Na razie znamy tylko jego projekt. Przyszłe warunki techniczne i sposób ich ewentualnego egzekwowania to temat na cały osobny materiał. Póki co, nie musimy się nimi przejmować, tym bardziej, że zgodnie z ustawą…

…sprzęt, który zostanie kupiony w tym roku ma pozostać legalny na drogach także w przyszłości.

Nawet, jeśli nie będzie spełniał warunków technicznych z planowanego rozporządzenia.

Partnerzy akcji „SmartRide. Przepis na jazdę”:

Dott - partner akcji SmartRide Przepis na jazdęElectofun - partner akcji "SmartRide. Przepis na jazdę"Mobilne Miasto - partner akcji "SmartRide. Przepis na jazdę"


Podsumowanie

Kodeks drogowy, po nowelizacji obowiązującej od 20 maja 2021 r., mówi, że hulajnoga elektryczna:

  • musi mieć kierownicę, dwie osie, silnik elektryczny
  • i nie może mieć siodełka ani pedałów.

Taka hulajnoga jest oficjalnie pojazdem. Te przepisy już obowiązują i dotyczą wszystkich e-hulajnóg, bez wyjątku.

Natomiast o dopuszczalnych gabarytach i wadze hulajnogi, jej obowiązkowym wyposażeniu, możliwej do rozwinięcia prędkości itd, itp. będzie mówiło szczegółowe rozporządzenie rządowe, którego na razie znamy tylko projekt. Te przepisy będą obejmować pojazdy wprowadzane do obrotu od początku 2022 roku.

I jeszcze jedno na koniec:

wszystkie wymogi i przepisy, o których tu mówiliśmy, dotyczą pojazdów użytkowanych na drogach publicznych.

Natomiast na prywatnych działkach czy terenach rekreacyjnych, na kampusach bądź w parkach przemysłowych – można jeździć, czym się chce, o ile zgadza się na to właściciel terenu. Siodełko, pedały – to wtedy jest tylko jego sprawa. Dlatego sama sprzedaż lub posiadanie „nienormatywnej” hulajnogi elektrycznej (czyli raczej pseudohulajnogi) są oczywiście legalne – z tym, że sprzedawca nie może wprowadzać klienta w błąd co do charakteru oferowanego pojazdu.

KLIKNIJ PO WIĘCEJ:
Inne przepisy i regulacje, którym podlegają w Polsce elektryczne hulajnogi i UTO, opisujemy w naszym serwisie „SmartRide. Przepis na jazdę”


Konsultacja prawna: mec. Adam Baworowski. Stan przepisów aktualny na 31.05.2021 r. Autorzy przedstawili go zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą, jednak jedynym obowiązującym źródłem prawa w tej dziedzinie jest Kodeks drogowy.

WSPARCIE