Nowa organizacja Polskie Stowarzyszenie Lekkiej Elektromobilności (PSLE) została powołana przez grupę polskich firm działających m.in. w branży elektrycznych hulajnóg (tutaj znajdziecie stronę PSLE). W inauguracyjnym komunikacie prasowym PSLE określa swój strategiczny cel jako „rozwój lekkiej elektromobilności i dbałość o bezpieczeństwo użytkowników w oparciu o dobre przepisy i regulacje”. Zapowiada m.in. walkę z szarą strefą na tym rynku, której wartość oszacowała na co najmniej 200 mln zł.
Wśród założycieli stowarzyszenia są firmy:
- Barel Poland (marki e-hulajnóg Motus i Kamikaze)
- Bottari Polska (dystrybutor Navee oraz wielu marek e-hulajnóg oferowanych w marketach, w tym Ducati, Aprilia, Jeep czy Lamborgini)
- HND Electric (dystrybutor marki Hiley)
- Mobi (właściciel m.in. marek Techlife i Tibo)
- Manta, działająca na rynku e-hulajnóg pod marką Xrider
- Electricall, firma z Rzeszowa prowadząca duży salon sprzedaży i ogólnopolskie centrum serwisowe lekkich pojazdów elektrycznych
Jak wynika z komunikatu, łączny przychód firm członkowskich PSLE przekracza 500 mln zł rocznie, a z dystrybucji firm zrzeszonych w nowej organizacji pochodzi już ponad 400 tys. hulajnóg elektrycznych sprzedanych w Polsce tylko w 2025 roku.
– Firmy, które na co dzień konkurują, połączyła m.in. misja obrony rynku przed szarą strefą i chaosem, szkodzącym przedsiębiorcom i użytkownikom, a w konsekwencji wizerunkowi osobistych pojazdów elektrycznych. Do tej pory ta branża nie miała swojego głosu i reprezentacji. To się zmieniło
– mówi cytowany w informacji prasowej Mateusz Szarek, prezes PSLE i ekspert rynku lekkiej elektromobilności.
Hulajnogi elektryczne – magnes dla pokątnego importu
E-hulajnogi oraz inne lekkie „elektryki” zyskały w Polsce wielką popularność – co widać na ulicach. Swoim użytkownikom uzupełniają lub zastępują inne środki transportu – od prywatnych aut po komunikację publiczną. Są dostępne cenowo, wygodne oraz bardzo tanie w eksploatacji (2-3 zł / 100 km). Aż 93 proc. intensywnych użytkowników e-hulajnóg, ankietowanych na potrzeby naszego raportu „Jeźdźcy 2024” deklaruje, że kupiłoby ten pojazd ponownie.
Zdaniem PSLE, jednym z głównych wyzwań dla harmonijnego rozwoju lekkiej elektromobilności w Polsce jest import hulajnóg elektrycznych prowadzony na dużą skalę poza jakąkolwiek kontrolą państwa: z pominięciem zobowiązań celnych i podatkowych (VAT), z naruszeniem obowiązujących warunków technicznych dla tych pojazdów, a także praw konsumenta. Handel ten odbywa się za pośrednictwem różnych platform e-commerce, towar oferują liczni sprzedawcy z Azji (najczęściej z Chin).
Jak pisze stowarzyszenie, liczba sprowadzanych w ten sposób do Polski pojazdów jest nieznana, jednak ogromną skalę tego procederu potwierdza niedawny komunikat Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) z listopada 2025 r. W ramach tylko jednego śledztwa KAS zabezpieczyła ponad 2 tys. elektrycznych rowerów i hulajnóg, a straty dla budżetu państwa wynikając z nielegalnego handlu tymi urządzeniami – w tej tylko konkretnej sprawie – oszacowała na co najmniej 168 mln zł. Tę i podobną sprawę tę opisywaliśmy osobno, link do tekstu widzicie poniżej.
⇒ MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:
- Nalot podlaskiej skarbówki: ponad 2 tys. „trefnych” e-hulajnóg i rowerów. Sprzedawane w internecie bez cła i VAT
- Tajemnica niskich cen e-bike’ów w internecie? 20 tys. rowerów z nielegalnego importu zatrzymanych w Polsce w jednej akcji celników
- Co się dzieje w Polsce z elektrycznymi hulajnogami? Rozmowa z dużym przedsiębiorcą z branży
„Szara strefa za co najmniej 200 mln zł”
PSLE przeprowadziło własną analizę sprzedaży dokonanej na dużej platformie e-commerce dla wybranych pięciu nieprzepisowych w Polsce modeli popularnej marki e-hulajnóg. Z wyliczeń tych wynika, że od 1 stycznia do 26 listopada tego roku wartość sprzedanych urządzeń z badanej grupy przekroczyła 40,3 mln zł. Regułą było przy tym niewystawianie przez sprzedawców faktur VAT.
To tylko wycinek, w rzeczywistości katalog nieprzepisowych urządzeń wprowadzanych w ten sposób do Polski jest znacznie szerszy, a kanałów sprzedaży – znacznie więcej. Konsensus członków PSLE pozwala ocenić, że łączna wartość nielegalnej sprzedaży tego typu „hulajnóg elektrycznych” w Polsce sięga co najmniej 200 mln zł rocznie, biorąc pod uwagę łączny wolumen transakcji na wszystkich platformach
– czytamy w materiale stowarzyszenia. Są to pierwsze, jak dotąd, próby jakiegokolwiek oszacowania wielkości tej części rynku lekkich e-pojazdów.
Podobne wyzwania – w odniesieniu do całej Unii Europejskiej – zdiagnozowało niedawno międzynarodowe stowarzyszenie branżowe LEVA-EU z siedzibą w Brukseli. Jego zdaniem, fala niekontrolowanego, nielegalnego importu lekkich elektryków do UE powoduje skutki uboczne w postaci tendencji do zaostrzania przepisów dotyczących e-hulajnóg i e-bike’ów czy wręcz do prób rugowania ich z przestrzeni publicznej. Ogólnie mówiąc: wywołuje „zastępczą nagonkę” na te pojazdy.
„Potrzebne egzekwowanie przepisów na platformach e-commerce”
Sprzedaż towarów z Azji na internetowych marketplace’ach stała się niedawno przedmiotem głośnej afery we Francji, gdzie na chińskiej platformie Shein wykryto nielegalne towary oferowane francuskim klientom. Rząd wszczął wtedy procedurę zawieszenia działalności Shein, zainicjował intensywne kontrole i postępowania także wobec inne marketplace’ów (m.in. Temu, AliExpress i Wish).
Istnieją możliwości zdecydowanych działań. To ważny sygnał także dla polskiego rynku lekkich pojazdów elektrycznych – pisze PSLE. Organizacja postuluje pilne działania, które, jak zaznacza, nie wymagają tworzenia nowego prawa, lecz egzekwowania już istniejących przepisów:
- kontrole zgodności produktów z wymaganiami technicznymi i prawnymi, w tym zasadność i poprawność oznaczenia CE, Deklaracji Zgodności, informacji o bezpieczeństwie i instrukcji obsługi w języku polskim,
- koordynację działań KAS, UOKiK i Inspekcji Handlowej w zakresie podatków, cła,
bezpieczeństwa i przestrzegania praw konsumenta w działalności podmiotów oferujących
lekkie pojazdy elektryczne na platformach e-commerce.
Źródło: komunikat prasowy Polskiego Stowarzyszenia Lekkiej Elektromobilności. PSLE jest partnerem portalu SmartRide.pl







































