Zwiększył się udział hulajnóg elektrycznych w wypadkach drogowych – opublikowane dziś statystyki Policji za cały 2024 rok pokazują wyraźny wzrost w zasadzie we wszystkich analizowanych przez KGP kategoriach.

Trudno tu o zaskoczenie, bo wzrost ten można było przewidywać już na podstawie danych za osiem miesięcy, które opisywaliśmy jesienią ubiegłego roku. Jedną z oczywistych przyczyn wydaje się fakt, że prywatnych e-hulajnóg jeździ coraz więcej (tych sharingowych raczej zeszłym roku nie przybyło), więc czysto statystycznie wypadków z ich udziałem też jest więcej. Niemniej, jeszcze rok temu można było z satysfakcją odnotować, że choć e-hulajnóg przybywa, to liczba wypadków spowodowanych przez kierujących nimi spadła. Tym razem jest już inaczej.

Baner Electricall czarny

Wypadki na e-hulajnodze w 2024 roku

Hulajnogi elektryczne jako wyodrębnioną grupę pojazdów Policja uwzględniła w swoim corocznym raporcie o wypadkach po raz trzeci. Nie omawia ich osobno (w odróżnieniu od np. rowerów czy nawet motorowerów), zapewne uznając, że ich udział w wypadkach lub w ruchu drogowym nadal jest na to zbyt mały. Niemniej e-hulajnogi pojawiają się w kilku istotnych zestawieniach.

Kierujący e-hulajnogą jako sprawcy wypadków

Pierwszą uwzględnianą w raporcie Policji kategorią są „Wypadki drogowe według pojazdu sprawcy”.

W 2024 roku kierujący hulajnogą elektryczną spowodowali 372 wypadki, co stanowi 1,9 proc. wszystkich ubiegłorocznych wypadków drogowych w Polsce.

Dla porównania:

  • w 2023 roku były to 264 wypadki (1,4 proc.)
  • w 2022 roku 272 wypadki (również 1,4 proc.).

W roku minionym e-hulajnogiści spowodowali więc o 108 wypadków więcej niż rok wcześniej. Oznacza to wzrost rok do roku o niemal 41 proc.

Na szczęście liczba ofiar śmiertelnych w tym zestawieniu utrzymuje się przez kolejne lata na tym samym poziomie (ginęły po trzy osoby rocznie). Liczba rannych jednak oczywiście rośnie. W 2024 roku w wypadkach spowodowanych przez kierujących e-hulajnogami rannych zostało 400 osób, podczas gdy rok wcześniej było to 269.

Ofiary na elektrycznej hulajnodze: kierujący i… „nielegalni” pasażerowie

Powyższe dane dotyczyły wypadków zawinionych przez użytkowników e-hulajnóg. Ale padają oni także ofiarą wypadków spowodowanych przez innych uczestników ruchu. Spójrzmy więc łącznie na wszystkich poszkodowanych.

W 2024 roku poszkodowanych w wypadkach drogowych zostało 624 kierujących elektryczną hulajnogą. Zginęło pięciu, 619 zostało rannych (220 ciężko). To jednak nie koniec, bo dodatkowo ofiarą wypadków było… 42 pasażerów elektrycznych hulajnóg, choć prawo wyraźnie zabrania przewożenia tym pojazdem drugiej osoby. Żaden pasażer nie zginął, ale 14 zostało ciężko rannych.

Porównując z poprzednimi latami, także tu widać wyraźny skok, bo dwóch poprzednich latach na podobnym poziomie:

  • 2023 rok: 436 poszkodowanych kierujących (trzech zabitych) oraz 18 pasażerów;
  • 2022 rok: 424 poszkodowanych kierujących (trzech zabitych) oraz 21 pasażerów.

Najechanie na pieszego

Jest to kategoria, która może w opinii publicznej budzić szczególną irytację. Tu warto jednak zaznaczyć, że najechanie na pieszego niekoniecznie musi oznaczać winę użytkownika e-hulajnogi – jeśli przykładowo pieszy „wparuje” na drogę rowerową prosto pod koła prawidłowo jadącej e-hulajnogi (a wiadomo, że takie sytuacje się zdarzają), to on jest sprawcą. Tych proporcji jednak nie znamy.

W 2024 roku odnotowano 64 przypadki najechania na pieszego, na szczęście bez ofiar śmiertelnych. Rok wcześniej takich zdarzeń było 49 (jeden pieszy zginął) a w 2022 roku 60.

Odnotowano także 38 wypadków z udziałem hulajnogi elektrycznej, w których poszkodowanym był rowerzysta. To o 14 więcej niż w 2023 roku.

Alkohol za kierownicą elektrycznej hulajnogi

Rozdział raportu mówiący o wypadkach spowodowanych przez kierujących będących pod działaniem alkoholu zawiera względnie pozytywne dane. To jednak tylko dlatego, że ich liczba nie wzrosła w ubiegłym roku.  Sam udział użytkowników e-hulajnóg w takich wypadkach i tak jednak wydaje się niewspółmiernie duży.

W 2024 roku kierujący pod wpływem alkoholu e-hulajnogą spowodowali 67 wypadków i jest to 5,4 proc. wszystkich zdarzeń z udziałem podpitych uczestników ruchu. W poprzednim roku liczba ta była podobna: 68 wypadków (5,1 proc. ogółu), a w 2022 roku było to 58 wypadków (4,1 proc. wszystkich wypadków „alkoholowych”).

Wypadki na e-hulajnodze. Trudne porównania

Poza odnotowaniem wzrostów ciężko jest wyciągać z tych danych dalej idące wnioski, bo nikt nie zna ani ogólnej liczby elektrycznych hulajnóg wykorzystywanych w Polsce ani ich udziału w ruchu drogowym. Nie da się więc stwierdzić jak „wypadają” e-hulajnogi w relacji do innych rodzajów pojazdów.

W liczbach bezwzględnych: wiadomo, że rowerzyści w 2024 roku spowodowali 1364 wypadki (6,9 proc. wszystkich), zginęło w nich 86 osób. Motorowerzyści zaś 364 wypadki (zginęło 26 osób).

Wśród ofiar ogółem było w zeszłym roku 3585 rowerzystów (169 zabitych) oraz 749 motorowerzystów (36 zabitych).

Łącznie w 2024 roku do Policji zgłoszono 21.519 wypadków drogowych na drogach publicznych, w strefach zamieszkania lub strefach ruchu. Było to o 197 wypadków (0,9 proc.) więcej niż rok wcześniej.

⇒ MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

Tu uwagę zwraca fakt, że liczba wypadków spowodowanych przez e-hulajnogistów oraz przez motorowerzystów jest niemal identyczna (372 versus 364), aczkolwiek w przypadku tych drugich ginie znacznie więcej osób (motorowery muszą jeździć po jezdni). Co więcej – liczba wypadków spowodowanych przez kierujących motocyklem 125 cm³ była znacznie niższa – to tylko 202 przypadki. Te dane na pewno nie świadczą na korzyść użytkowników elektrycznych hulajnóg.

Skąd ten wzrost, skoro już było lepiej?

Choć z całą pewnością media mainstreamowe wyciągną inne wnioski, to skala problemu, mimo wszystko, nadal nie wydaje się alarmująca: użytkownicy e-hulajnóg powodują średnio mniej więcej jeden wypadek dziennie, co w kraju wielkości Polski raczej nie brzmi dramatycznie. A liczba zabitych w tych wypadkach jest minimalna, to ponad wszelką wątpliwość. Przypomnijmy: zginęły trzy osoby. Dla porównania, w wypadkach spowodowanych przez ciągnik rolniczy zginęło 19 osób, a w spowodowanych przez tzw. czterokołowce – 11 osób.

Duży wzrost jest jednak faktem. A do tego mowa tu tylko o wypadkach, nie znamy zaś liczby kolizji, czyli zdarzeń drogowych mniejszego kalibru, która w przypadku e-hulajnóg może nawet więcej mówić o kwestii bezpieczeństwa jazdy tym pojazdem.

Dlaczego jeszcze w 2023 roku wypadków zawinionych przez użytkowników e-hulajnóg (mimo coraz większej popularności tego sprzętu) ubyło, a w zeszłym roku nastąpił tak duży wzrost? To zagadka. Jedna z hipotez może wskazywać na zwiększoną dostępność na rynku niedrogiego, za to mocnego i szybkiego sprzętu, oferowanego na platformach e-commerce, który w zeszłym roku zaczął bardziej masowo trafiać w ręce nowych, niedoświadczonych użytkowników. Zapewne czasem jako ich pierwsza w życiu e-hulajnoga. To jednak tylko jedna z intuicji, pochodząca jedynie z obserwacji i niepoparta danymi.

Jak to wygląda w oczach użytkowników e-hulajnóg?

Jak postrzegają kwestię bezpieczeństwa, przepisów drogowych oraz wypadkowości elektrycznych hulajnóg sami ich intensywni użytkownicy – tego możecie dowiedzieć się z naszego raportu „Jeźdźcy 2024”, opartego na badaniu przeprowadzonym w ubiegłym roku. Tę unikatową w Polsce publikację PDF można pobrać za darmo pod tym linkiem.


Chcesz wesprzeć naszą pracę? Nie zbieramy na Patronite, nie prosimy o kawę, ale zawsze możesz:

WSPARCIE