Hulajnogi elektryczne Kamikaze – marka „stworzona” i oferowana przez krakowską firmę Barel Poland (znaną także z e-hulajnóg Motus) – zostały wprowadzone na rynek w Hiszpanii.
Barel ostatnio mocno rozwija sprzedaż międzynarodową swoich e-hulajnóg, ten przypadek jest jednak szczególny. W Hiszpanii rynek hulajnóg elektrycznych jest mocno uregulowany, a urządzenia dozwolone na drogach publicznych muszą wcześniej przejść całą procedurę dopuszczeniową i zostać wpisane do rejestru prowadzonego przez tamtejszy urząd nadzoru transportowego DGT.

Kamikaze to pierwsza marka pochodząca z Polski, której się to udało (sprzęt wytwarzany jest w fabrykach w Chinach, w świetle prawa producentem jest jednak Barel Poland). Jak dowiedzieliśmy się w firmie, sprzedaż zagraniczną realizuje ona wyłącznie w modelu e-commerce, bezpośrednio do klienta końcowego. Nie prowadzi sprzedaży stacjonarnej, korzysta z marketplace’ów jako platform sprzedażowych, jednak całość procesu – od publikacji oferty, przez obsługę zamówień, po obsługę posprzedażową – prowadzi we własnym zakresie.
Jednym z interesujących wątków jest tu kwestia prędkości maksymalnej czy ściślej: rodzaju blokady prędkości zastosowanej w hulajnodze. Na potrzeby hiszpańskiej certyfikacji są bowiem weryfikowane tzw. zabezpieczenia antymanipulacyjne, które mają uniemożliwić samodzielne zwiększenie prędkości maksymalnej sprzętu.
Rok 2025: wejście Kamikaze
Historia Kamikaze jest stosunkowo krótka – na polskim rynku e-hulajnogi te zadebiutowały na początku tego roku, a z powodu podobieństwa konstrukcji i kolorystyki zostały uznane za bardzo bezpośrednią konkurencję dla marki KuKirin, z którą rywalizowały także stosunkowo niewysoką ceną. Nasz artykuł i film z początków marki Kamikaze (luty 2025) widzicie poniżej.
Danych o późniejszej sprzedaży nie znamy, ale w branży panuje opinia, że Kamikaze stało się dużym sukcesem rynkowym. Potwierdzeniem tego może być fakt, że w ciągu kolejnych miesięcy tego roku Barel Poland rozwinął spektrum modeli tej marki, początkowo złożone z trzech e-hulajnóg – bazowej K1, K1 Plus oraz dwusilnikowej K1 Max.
⇒ OBEJRZYJ LUB PRZECZYTAJ: Kamikaze K1 Plus – co to za marka, co to za hulajnoga elektryczna?
Obecnie dostępny jest już także wariant K1 Lite oraz różniąca się m.in. kolorystyką edycja Kamikaze Tokyo Drift.
A dodatkowo – obok elektrycznych hulajnóg zgodnych z warunkami technicznymi w polskich przepisach – pojawił się w sprzedaży sprzęt Kamikaze opisany już nie jako e-hulajnoga, a jako „pojazd elektryczny” – i opis ten nie jest przypadkowy, gdyż urządzenia te „nie trzymają” m.in. poziomu masy własnej dozwolonej w Polsce dla e-hulajnóg (ważą ponad 30 kg).
Cztery e-hulajnogi Kamikaze w Hiszpanii
W Hiszpanii przepisy są inne. Hulajnogi elektryczne sprzedawane po 21 stycznia 2024 roku, aby mogły być użytkowane na drogach publicznych, wymagają dodatkowo certyfikacji, której ukoronowaniem jest wpis do wspomnianego rejestru osobistych pojazdów elektrycznych. W Hiszpanii ta kategoria określona jest jako VMP (Vehículos de Movilidad Personal) i obejmuje przede wszystkim e-hulajnogi oraz pojazdy samobalansujące.

System hiszpański jest interesujący jako punkt odniesienia. Także w Polsce można spotkać się z nawoływaniami, aby e-hulajnogi były w jakiś sposób urzędowo weryfikowane i „dopuszczane do ruchu”. Nie da się wykluczyć, że tego typu mechanizm w jakiejś formie się pojawi – wstępem może być planowane przez Ministerstwo Infrastruktury poddanie rynku elektrycznych hulajnóg pod nadzór Transportowego Dozoru Technicznego. Pisaliśmy o tym w artykule podlinkowanym poniżej.
⇒ MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:
Zarazem w Hiszpanii system ten, choć na pewno ograniczył użytkownikom możliwości techniczne sprzętu, to jednak nie sparaliżował całkiem rynku, przynajmniej od strony podaży – w odróżnieniu od np. Holandii, gdzie w podobnym rejestrze dopuszczonych urządzeń jest na razie zaledwie pięć modeli, z czego tylko jedna(!) klasyczna elektryczna hulajnoga. Rejestr hiszpański zawiera ich już ponad setkę. Przykładowo jest tam kilkanaście modeli Dualtrona, 11 modeli Ninebota, pięć Xiaomi, 21 Navee, 10 Niu. Są nawet dwa KuKiriny.
Zapytaliśmy firmę Barel Poland o skalę skomplikowania i przebieg tego procesu, odpowiedź dostaliśmy e-mailem.
Wprowadzenie hulajnóg Kamikaze do oficjalnego rejestru DGT było dla nas dużym wyzwaniem. Proces ten był zarówno czasochłonny, jak i kosztowny – trwał kilka miesięcy i obejmował m.in.:
- przygotowanie fizycznych próbek do badań,
- uzyskanie certyfikatów dla wszystkich kluczowych komponentów (bateria, ładowarka, oświetlenie, reflektory, kontroler),
- dostosowanie oprogramowania i zabezpieczeń do wymogów hiszpańskich przepisów antymanipulacyjnych,
- wdrożenie dodatkowego oznakowania (tabliczki znamionowe, instrukcje, opakowania),oraz formalną rejestrację producenta w systemie DGT.
Całość była realizowana we współpracy z akredytowanym laboratorium IDIADA, a koordynacją zajmował się nasz zespół wewnętrzny. Z naszej perspektywy – było to jedno z najbardziej złożonych przedsięwzięć homologacyjnych, jakie do tej pory realizowaliśmy.
– przekazała nam firma w odpowiedzi.
Różnice: blokada blokadzie nierówna
Tu warto zwrócić uwagę na jedną z najbardziej krytycznych rynkowo rzeczy, czyli kwestie antymanipulacyjne. Inaczej mówiąc – jak trudne jest odblokowanie sztucznie ograniczonej przez producenta prędkości maksymalnej. Czy wersje Kamikaze na rynek hiszpański różnią się technicznie od tych sprzedawanych w Polsce? O to też zapytaliśmy firmę.
Tak – hulajnogi Kamikaze oferowane w Hiszpanii mają fabrycznie i trwale ograniczoną prędkość maksymalną do 25 km/h. Ograniczenie to jest zabezpieczone przed manipulacją w sposób wymagany przez DGT – użytkownik nie ma możliwości zmiany parametrów bez użycia specjalistycznych narzędzi serwisowych lub fizycznej ingerencji w pojazd.
Dla porównania – wersje na rynek polski również spełniają lokalne wymogi prawne, jednak w nich ustawienia Vmax mogą być dostępne poprzez tzw. deep menu, licznik lub aplikację.
Należy jednak podkreślić, że pod względem konstrukcyjnym – rama, geometria, komponenty mechaniczne i elektryczne – obie wersje są identyczne. Wszystkie nasze modele projektujemy i testujemy z myślą o intensywnym użytkowaniu i wysokiej odporności – niezależnie od rynku docelowego.
W ramach procesu homologacji w Hiszpanii hulajnogi przeszły pełne testy statyczne, dynamiczne oraz badania odporności na manipulację – zgodnie z normą EN 17128:2020.
– to odpowiedź Barel Poland.
⇒ PRZECZYTAJ LUB OBEJRZYJ: Służby zarekwirowały ponad 2 tys. elektrycznych rowerów i hulajnóg oferowanych w internecie
W Hiszpanii szybciej, ale wolniej
Wynika z tego, że urządzenia są zapewne identyczne, z wyjątkiem prędkości maksymalnej. Wersje hulajnóg Kamikaze oferowane w Hiszpanii mogą jechać do 25 km/h, wersje na Polskę są ograniczane jeszcze mocniej – do zaledwie 20 km/h.
Te polskie można jednak w łatwy sposób odblokować do wyższych prędkości (np. 45 km/h). Wtedy, jadąc takim pojazdem po drodze publicznej łamiemy wprawdzie przepisy, ale już np. w terenie czy na obszarze prywatnym można użytkować szybsze urządzenie „legalnie”.
Te hiszpańskie najpewniej ograniczane są tak, że usunięcie blokady w sposób sensowny ekonomicznie jest niemożliwe.
⇒ MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:
Z pytaniem o to czy różne „elastyczne” sposoby ograniczania prędkości maksymalnej, stosowane często w hulajnogach elektrycznych dostępnych w Polsce, są akceptowalne z punktu widzenia przepisów i norm będzie zapewne się mierzył Transportowy Dozór Techniczny, jeśli zapowiadane przez resort infrastruktury nowe kompetencje dla tego urzędu wejdą w życie. Tu w przyszłym roku można spodziewać się interesującej batalii między DTD a producentami i dystrybutorami – i bardzo ważnej dla użytkowników, którzy lubią mieć potencjalną możliwość jazdy szybciej niż 20 km/h (patrz film niżej). To już osobny temat.
W ramach uzupełnienia: inne hiszpańskie wymogi techniczne dla elektrycznych hulajnóg (VMP) to masa własna do moc nominalna do
⇒ POLECAMY FILMY NA NASZYM KANALE:








































