Czy hulajnoga elektryczna nadaje się na prezent – a jeśli tak, to jaka?

Są takie okresy w roku, kiedy hulajnogi elektryczne budzą szczególne zainteresowanie nowych klientów – bo są kupowane na prezent. Najczęściej oczywiście dla młodzieży, np. od Świętego Mikołaja pod choinkę, nierzadko jako niespodzianka. Jaka powinna być elektryczna hulajnoga kupowana na prezent dla nastolatka, żeby taki – dość kosztowny – upominek jak najlepiej trafił w potrzeby młodego człowieka, dla którego będzie to najpewniej pierwsza e-hulajnoga w życiu?

O tym dziś w naszym dzisiejszym tekście i filmie, który możecie odtworzyć klikając na górnym, otwarciowym obrazie tekstu lub na dole, przed podsumowaniem.

Partnerem tego materiału jest firma Joyor. Dlatego poglądowo posłużymy się dwoma modelami z portfolio tej marki (A3 oraz F1) jako przykładami szerszej kategorii e-hulajnóg, która do roli prezentu dla młodzieży nadaje się bardzo dobrze. Istotne zastrzeżenie: to nie są testy ani recenzja konkretnego sprzętu. Chodzi tu głównie o pokazanie zestawu podstawowych cech i parametrów elektrycznej hulajnogi, kosztującej, powiedzmy, między 1200 zł a 1800 zł.

Hulajnogi elektryczne
Lekkie, miejskie e-hulajnogi o niewyśrubowanych, ale przyzwoitych parametrach – to kategoria, która na prezent wydaje się najbezpieczniejszym wyborem. Jako przykład: dwa pojazdy z portfolio firmy Joyor: model A3 (biały) oraz model F1. Fot. RB/SmartRide.pl

Powiemy też o obowiązujących przepisach drogowych, bo to również od nich zależy odpowiedź na pytanie czy (i jaka) hulajnoga elektryczna na prezent dla nastolatka to dobry pomysł, czy niekoniecznie.

Hulajnogi elektryczne – od miejskich po bestie

Hulajnogę określa wiele parametrów. Do najistotniejszych należą zasięg, który pojazd może pokonać na jednym ładowaniu, moc silnika, prędkość maksymalna oraz waga samego sprzętu. I jeszcze kilka innych rzeczy – ich znaczenie objaśniamy szerzej w jednym z innych naszych tekstów poradnikowych. Ważne są też podstawowe rozwiązania konstrukcyjne – wielkość kół, opony, amortyzacja, składanie kierownicy. A wszystko to wpływa oczywiście na cenę.

W efekcie hulajnogi elektryczne to bardzo zróżnicowana grupa pojazdów. Znajdziemy tu proste i lekkie miejskie sprzęty, czasem dostępne bardzo tanio w supermarketach, ale też potężne terenowe hulajnogi, z dwoma silnikami, ważące nawet kilkadziesiąt kilogramów, które osiągają prędkość zbliżoną do 100 km/h – i które kosztują kilkanaście tysięcy złotych lub więcej. Oraz pojazdy z różnych półek pomiędzy.

Między zasięgiem a wagą hulajnogi

Zacznijmy od zasięgu. Oczywiście: im większy tym lepiej. Ale jeśli ma być większy zasięg, to musi być też większa bateria. A to znaczy, że hulajnoga nie tylko będzie sporo droższa, ale i cięższa, co w codziennej praktyce może być bardzo istotne.

Kompromis między zasięgiem a wagą sprzętu będzie wyglądał inaczej dla np. dorosłego, silnego mężczyzny, a inaczej w przypadku kilkunastoletniego chłopaka czy dziewczyny. Jeśli hulajnoga będzie używana często przenoszona czy znoszona po schodach, to sprzęt zdecydowanie nie powinien ważyć więcej niż “małe” kilkanaście kilogramów.

Przy tej wadze hulajnoga okaże się mobilna, a co za tym idzie – praktyczna jako pojazd codziennego użytku, bo z jej przenoszeniem poradzi sobie nawet nastolatek czy nastolatka. Sięganie po hulajnogę nie będzie się wtedy kojarzyło z uciążliwym targaniem ciężarów.

Wnoszenie hulajnogi po schodach - Joyor A3
W hulajnodze dla nastolatka niska waga sprzętu może okazać się jedną z najważniejszych cech w codziennym użytkowaniu. Fot. ZD/SmartRide.pl

Jak wygląda to w naszych przykładowych hulajnogach?

Obie mają deklarowany przez producenta zasięg 20-25 km. To niewiele, ale mieści się jeszcze w granicach praktycznego minimum. Mniejszych zasięgów nie polecamy nawet na prezent, bo ciągłe obawy o rozładowanie i częste ładowanie okażą się irytujące.

A waga? Model A3 waży ok. 12,5 kg, a model F1 – niecałe 13 kg. I to jest ok. Jeśli kupujecie hulajnogę na prezent dla nastolatka – wybierajcie takie pojazdy, które nie ważą więcej.

Moc silnika – bez szaleństw. 250-350 watów wystarczy

Teraz moc silnika (mierzona jest w watach). W połączeniu z innymi parametrami (takimi jak napięcie akumulatora) jest to niewątpliwie bardzo ważna rzecz dla wielu użytkowników, zwłaszcza tych doświadczonych, którzy potrzebują, żeby hulajnoga miała “power” oraz dużą zrywność. Jest to ważna rzecz także dla ciężkiej osoby, która będzie często jeździć pod górę – słabszy silnik może wtedy nie dać rady.

Szeroko rozumiana większa moc hulajnogi oznacza jednak, że hulajnoga robi się znacznie droższa i ma tendencje do gwałtownych zachowań. Może więc onieśmielać i jest bardziej ryzykowna. Mocny sprzęt to z zasady sprzęt większy i cięższy.

W specyfikacji obu naszych przykładowych modeli znajdziemy silnik o mocy 350 W. Przedział 250-350 watów nieprzypadkowo jest dość typową mocą w wielu e-hulajnogach na rynku – bo jest to uniwersalny, rozsądny poziom. Na prezent, na pierwszą hulajnogę, zwłaszcza dla młodzieży – wydaje się całkowicie wystarczający. Na mocniejszy sprzęt przyjdzie ewentualnie czas później.

Prędkość maksymalna. Możliwości a przepisy

Oczywiście prędkość to adrenalina i dużo frajdy. Ale i ryzyko. No i są jeszcze przepisy, które od 1 stycznia 2022 r. wprowadzą pod tym względem coś w rodzaju urawniłowki.

Zacznijmy od przepisów, bo to dość skomplikowane.

  1. Zgodnie z Kodeksem drogowym na elektrycznej hulajnodze w Polsce na drogach publicznych wolno jeździć nie szybciej niż 20 km/h.
  2. Teraz uwaga: elektryczne hulajnogi kupowane/sprzedawane od 1 stycznia 2022 r., jeśli mają poruszać się po drogach rowerowych, jezdniach lub chodnikach, będą musiały mieć tzw. konstrukcyjne ograniczenie prędkości do wspomnianych 20 km/h. Szybsze po prostu nie będą już uznawane za e-hulajnogi w rozumieniu przepisów drogowych. Chyba, że… ktoś kupi taką szybszą e-hulajnogę przed końcem 2021 r. – wtedy już także w następnych latach pozostanie ona legalną, “kodeksową” e-hulajnogą .

To znaczy, że jeszcze przez kilka tygodni (do końca 2021 r.) dla osób kupujących elektryczną hulajnogę istotny jest tylko punkt 1. Tyle przepisy.

Znak drogowy - ograniczenie do 20 km/h
Takie ograniczenie prędkości obowiązuje użytkowników e-hulajnóg na drogach publicznych w Polsce (z wyjątkiem chodnika, gdzie powinna być to prędkość dostosowana do prędkości pieszego. Fot. ZD/SmartRide.pl

Teraz życie. Na drogach niepublicznych ograniczenie do 20 km/h nie obowiązuje, a mówiąc szczerze – jest to prędkość, która na elektrycznej hulajnodze, na dobrym, równym asfalcie szybko wydaje się nienaturalnie niska. Póki więc można, to aż się prosi mieć w zapasie choć trochę więcej. Nieprzypadkowo w większości krajów Europy za odpowiedni limit dla e-hulajnogi uznano w przepisach 25 km/h. Jest to uniwersalny poziom dla kategorii hulajnóg miejskich i w sprzęcie na prezent na pewno wystarczy.

W naszych przykładowych modelach 25 km/h (czyli minimalnie więcej niż wolno rozwinąć na drodze w Polsce) to prędkość maksymalna w hulajnodze A3. W modelu F1 jest to 30 km/h – i to już sporo, jak na tego typu lekką hulajnogę.

W przypadku maksymalnej prędkości hulajnogi kupowanej na prezent dla nastolatka decyzja powinna być wypadkową znajomości przepisów i odpowiedzialności przyszłego użytkownika. Jeśli ten drugi ma gorący temperament, a przy tym jeszcze niezbyt wiele rozsądku – bezpieczniejsza będzie hulajnoga wolniejsza.

Koła, opony, amortyzacja 

Przeglądając przed zakupem opisy hulajnóg zwrócicie zapewne uwagę na wielkość kół, opony i kwestię amortyzacji.

Wielkość kół

Na większych kołach z zasady jeździ się lepiej. Modele, które pokazujemy w tym materiale, mają koła o wielkości 8 cali – i jest to poziom minimum. Większe koła byłyby bardziej praktyczne.

Rodzaj opon

Jeśli chodzi o opony, spotkacie w elektrycznych hulajnogach opony pneumatyczne (pompowane – dętkowe lub bezdętkowe) i tzw. opony pełne. Bywają też modele, które łączą oba rodzaje.

  • Pneumatyczne opony zdecydowanie lepiej amortyzują nierówności. Ale wymagają pompowania, pilnowania ciśnienia, oraz oczywiście wymiany, jeśli dojdzie do przebicia (co w e-hulajnogach zdarza się nie tak rzadko).
  • Opony pełne są w dużej mierze bezobsługowe – ale bardziej na nich trzęsie. Nadają się przede wszystkim na asfalt.
Opona pełna - hulajnoga elektryczna Joyor A3
Opona pełna. Na pewno nie jeździ się na niej miękko, ale za to jest zupełnie niekłopotliwa w eksploatacji. Fot ZD/SmartRide.pl

W hulajnodze A3 mamy opony pełne – czyli te, które nie będą wymagały obsługi. Niestety, coś za coś: kostkę bauma “trochę” się na nich czuje. W F1 producent podszedł kompromisowo. Tylna opona jest pełna, przednia – dętkowa. Ale, szczerze mówiąc, kostkę bauma czuje się i tak…

W hulajnodze, którą kogoś chcemy obdarować, bezobsługowe opony mogą okazać się sporym plusem. Ceną za to będzie jednak mniejszy komfort jazdy. Trudno tu więc coś polecać jednoznacznie – to decyzja czysto indywidualna.

Amortyzatory

Częściowym rozwiązaniem problemu wstrząsów może być amortyzacja. Niestety, bardziej zaawansowane systemy amortyzacji windują cenę hulajnóg i występują w już nieco cięższych sprzętach.

W obu naszych przykładowych tych modelach mamy rozwiązanie połowiczne – prosty amortyzator z przodu i brak amortyzacji z tyłu. Jest to swego rodzaju kompromis. Ale dużo hulajnóg, które widujecie na ulicach, nie ma amortyzatorów w ogóle – i też spokojnie nadają się do jazdy (wtedy na znaczeniu zyskują pneumatyczne opony). W sprzęcie kupowanym na prezent dla młodzieży amortyzatory nie wydają się koniecznością.

Konstrukcja kierownicy

Hulajnoga powinna się oczywiście łatwo składać. Ale ta cecha, ułatwiająca transport i przechowywanie, to już rynkowy standard.

Złożona hulajnoga elektryczna w samochodzie
Składane rączki kierownicy to dobra rzecz, jeśli komuś zależy, by hulajnoga zajmowała jak najmniej miejsca – np. w transporcie czy przechowywaniu. Fot ZD/SmartRide.pl

Systemy składania są różne – czasem składa się tylko kolumna kierownicy (jak np. w A3), a czasem cała przednia część pojazdu, wraz z kołem (jak w F1). Dla naszych rozważań nie ma to większego znaczenia.

W niektórych hulajnogach łatwo składają się także rączki – dzięki temu złożony pojazd staje się jeszcze mniejszy. Tę cechę warto wziąć pod uwagę, jeśli hulajnoga będzie często transportowana np. w komunikacji miejskiej lub przechowywana w ciasnych miejscach – taka zmieści się nawet pod łóżko. A jeśli użytkownik jest osobą o mniej typowym wzroście – warto zwrócić uwagę na to czy hulajnoga ma regulację wysokości kierownicy. Dla porównania: w naszych przykładach te cechy znajdziecie w F1, natomiast A3 ma rączki dokręcane na stałe i kierownicę nieregulowaną.

Design hulajnogi

Powyżej powiedzieliśmy o kilku podstawowych parametrach, które powinna mieć hulajnoga kupowana na prezent na nastolatka, pozostających w rozsądnej relacji do ceny. W ramach tego typu konfiguracji nadal mamy na rynku duży wybór. A to oznacza, że możemy jeszcze spojrzeć na stylistykę.

Hulajnogi Joyor A3 i F1 - przykład kategorii pojazdów nadających się na prezent dla nastolatka
Nawet w obrębie tej samej miejskiej kategorii hulajnogi elektryczne potrafią dość mocno różnić się desginem. Fot. ZD/SmartRide

Wbrew pozorom, wygląd elektrycznych hulajnóg może się mocno różnić – co widać już po naszych przykładowych pojazdach Joyora. Większość cech użytkowych tych hulajnóg jest w gruncie rzeczy podobna. Różnice, dla kogoś, kto wcześniej nie miał swojej własnej hulajnogi, zapewne nie będą miały większego znaczenia. W takim przypadku można pójść za głosem estetyki – bo hulajnoga ma nie tylko jeździć, ale także się podobać.

Czy elektryczna hulajnoga na prezent to dobry pomysł?

Na to pytanie nie ma tak naprawdę jednej, dobrej odpowiedzi. Może się okazać, że nie dla każdego nastolatka hulajnoga na prezent to najlepszy pomysł. Dlatego zanim podejmiecie decyzję strategiczną, polecamy wcześniej lekturę wielu użytecznych materiałów na portalu SmartRide.pl.

Przede wszystkim – bezpieczeństwo. Brawurowo i nierozsądnie używane e-hulajnogi są dość ryzykowne, a do częstych urazów należą nieprzyjemne urazy twarzy i szczęki. Charakter użytkownika ma więc spore znaczenie, a porządny kask to coś, co warto od razu dorzucić do takiego prezentu.

Pamiętajcie, że e-hulajnogi mają swoje ograniczenia – np. brak wodoodporności. To nie jest pojazd do jazdy w deszczu.

Po trzecie, hulajnogi kuszą złodziei – a ukraść je dość łatwo. Jeśli hulajnoga miałaby spędzać więcej czasu zaparkowana gdzieś przed budynkiem, na otwartym terenie – to nie jest to najlepszy pomysł.

I wreszcie przepisy. Pełnoletni nie muszą mieć żadnych uprawnień do jazdy na e-hulajnogach, ale młodsi użytkownicy muszą mieć kartę rowerową (czyli tak, jak do jazdy rowerem). A dzieciom poniżej 10 roku życia nie wolno jeździć w ogóle, z wyjątkiem strefy zamieszkania (pod opieką dorosłego).

Jeśli już kupicie komuś e-hulajnogę na prezent, koniecznie polećcie mu cały nasz dział „SmartRide. Przepis na jazdę” na naszym portalu oraz nasz kanał SmartRide TV na YouTube. Przyszły użytkownik znajdzie tam wyczerpujące informacje o przepisach drogowych i regulacjach dla elektrycznych hulajnóg, wyjaśnione prosto i obrazowo. A przed rozpakowaniem sprzętu i pierwszą jazdą dobrze, żeby przeczytał tekst “Elektryczna hulajnoga – jak zacząć? Poradnik przed pierwszą jazdą“.

Posumowanie

Jako sensowną konfigurację parametrów, którą powinna mieć elektryczna hulajnoga kupowana na prezent dla nastolatka lub nastolatki, zakładając zarazem rozsądną cenę (ok. 1200 – 1800 zł), sugerujemy więc:

  • Waga nie większa niż 12-13 kg;
  • Zasięg rzędu 25 km;
  • Moc silnika 250-350 watów;
  • Prędkość maksymalna rzędu 25 km/h (tu od 2022 roku wybór się skończy, wszystkie nowe e-hulajnogi zostaną w Polsce prawnie ograniczone do 20 km/h);
  • Koła minimum 8 cali, większe byłby plusem;
  • Wybór opon pełnych lub pompowanych zależy od tego czy dla użytkownika ważniejsza będzie bezobsługowość sprzętu, czy komfort jazdy;
  • Amortyzacja – jest atutem, ale w tej kategorii (także cenowej) trudno będzie oczekiwać amortyzatorów na oba koła;
  • Plusem mogą być składane rączki kierownicy (wtedy hulajnoga zajmuje mniej miejsca) oraz regulacja jej wysokości;
  • Zakup z pewnego źródła, z polskiej dystrybucji, jako bezpieczniejszy.
Hulajnoga na prezent - czy to dobry pomysł?
Jeśli otrzymana w prezencie e-hulajnoga trafi w potrzeby użytkownika, na pewno nie będzie jego ostatnim osobistym “elektrykiem”. Fot. ZD/SmartRide.pl

Świadomie pomijamy niektóre kwestie techniczne związane z baterią i mocą silnika. Ten tekst i tak jest długi, a zakładamy, że osoba kupująca komuś hulajnogę na prezent niekoniecznie ma chęć wnikać w to zbyt głęboko. W razie czego – po nieco więcej informacji ponownie odsyłamy tutaj.

Pierwsza, miejska e-hulajnoga, otrzymana jako prezent, to swego rodzaju test. Dopiero korzystając z niej, adresat takiego upominku przekona się czy to jest w ogóle sprzęt dla niego i zorientuje się, jak chce ją wykorzystywać. Czy jako świetny pojazd do transportu czy jedynie rekreacyjnie? Tylko w mieście czy może z czasem także w terenie? Czysto użytkowo, czy też może hulajnoga stanie się jego hobby?

Dobrze dobrana pierwsza hulajnoga, o podstawowej, ale solidnej konfiguracji, to szansa na początek fajnej przygody z mikromobilnością. Dlatego warto ją kupować z pewnego źródła, z tzw. polskiej dystrybucji (kwestia dochodzenia gwarancji i serwisu) oraz odpowiedzialnie, nie rzucając się na pierwsze lepsze „okazje”.


⇒ ZOBACZ TEŻ: E-hulajnoga to nie jest pojazd dla dwóch osób

WSPARCIE